Skip to content

Kocia Kołyska

03/02/2009

Ostatnio raczej czytam niż piszę, na całe szczęście jest Pani Redaktor, bo inaczej od tygodnia blog ziałby pustką.

A w blogosferze dzieje się wiele. Tylko jakoś mierzi mnie i odpycha to, co i jak się dzieje. Przykro patrzeć jak starzy przyjaciele tracąc klasę, sami sobie wiążąc pętle na szyjach.
Małe dzieci sypiące sobie piasek na głowy nawet mogą wydawać się śmieszne, ale kiedy dorośli łapią za łopatki, to jest to jedynie żałosne.

Dlatego napiszę dziś o blogu, o którym pewnie mało kto słyszał, a który pięknie sobie kwitnie z dala od tego całego kwiku rozjuszonych pań i panów którym się wydaje, że blogosfera kończy się (i zaczyna) na blogu Procesa i wszystkim co w jakiś sposób jest z nim związane.

Nie jestem stałym czytelnikiem Kociej Kołyski, jedynie podczytuje ją sobie czasami. Czasami, bo generalnie nie lubię czytać facetów. Jakoś mało mnie obchodzą wszelkie zgryzoty wieku średniego, może dlatego, że są i moim udziałem. Niemniej miło czytać kogoś, kto ma swój styl, kto pisze w sposób naturalny, bez afirmacji, tak zwyczajnie, nazywając rzeczy po imieniu.

Tak więc podczytuje sobie czasami pana Grobowicza, a każde z moich odwiedzin nigdy jeszcze nie okazały się być stratą czasu. Polecam szczególnie wpisy bliżej początku bloga. Gdyby mnie ktoś spytał o wzorcowy przykład bloga literackiego, to odesłałbym go właśnie w tamto miejsce.

Wiem, że gdyby pan Grobowicz zdecydował się wystawić swój blog w sławetnym konkursie, to odpadłby już w pierwszym etapie. Nic tu nie ma do rzeczy, że kategoria literacka jest dla niego wymarzona i tak przepadłby z kretesem. Tak to jest, że jakość pisania w żaden sposób nie przekłada się na ilość zdobytych kuleczek.
Oczywiście, w konkursie pozostało wiele dobrych blogów, ale przecież już od czasu wyborów prezydenckich powinniśmy wiedzieć, że najwięcej głosów zbiera najgorszy kandydat.

A tak przy okazji… mamy już pierwszą  30 najlepszych blogów. Z blogów znajomych możemy odnaleźć tam blog drogiej Licencji. Gratulujemy i trzymamy kciuki za sukces! Obiecujemy przyjrzeć się dwóm pozostałym blogom literackim i ocenić szanse na ewentualną wygraną.

Przykro nam z powodu Magnolii – i tu klepiemy Magnolię pocieszająco po pleckach.

Stwierdzamy również, że nawet fake komentarz Joanny Senyszyn nie pomógł znaleźć się Procesowi w pierwszej 30.
Przykre, ale bywa i tak.

Reklamy
15 komentarzy leave one →
  1. 03/02/2009 3:54 pm

    Już się obawiałam, że znów będzie trzeba pióro do boju naładować. Nawet naskrobałam na-bojówkę. Będzie, jak znalazł, gdy zgubimy wenę.

    ad rem
    Skoro mówisz, że warto, to zajrzę, gdzie warto. I weź tę robotę pierdyknij w kąt, bo Cię uczesała, jak grzecznego pierwszaka na pochód pierwszomajowy! Ważę się zauważyć, że to ja miałam być ten dobry! ;P

  2. 03/02/2009 3:59 pm

    Fakt, Morfi
    Coś nam się tu kompletnie poprzestawiało… :)

  3. 03/02/2009 4:00 pm

    Ale wiesz… po Twoich ostatnich notkach, to ja musiałbym kogoś przynajmniej zabić, żeby być tym złym….

  4. 03/02/2009 4:08 pm

    Staram się podtrzymywać konwencję magla, tradycja głęboko zakorzeniona w blogosferze zobowiązuje ;)

  5. 03/02/2009 4:26 pm

    Spokojna o przyszłość murów, mogę się zaudać w inną rzeczywistość. Zatem odmeldowuję się, Kil.

  6. Licencja permalink*
    03/02/2009 4:33 pm

    Po pierwsze blogów zostało 30, a nie 100.
    Po drugie, a dla kogóż to jestem „drogą Licencją?
    Po trzecie proszę o odpowiedź na dręczące mnie pytanie, co ma w ustach na avatarze Pani Redaktor Morfi?
    Pozdrawiam Redakcję:)

  7. 03/02/2009 4:38 pm

    Słusznie 30… najwyrażniej nie myślę dziś zbyt klarownie… :)

  8. Licencja permalink*
    03/02/2009 4:40 pm

    A odpowiedzi na resztę pytań?

  9. 03/02/2009 10:54 pm

    Błędy się zdarzają, tak to bywa. W kołysce też ich nie brak, i o to właśnie biega.
    Dziękuję pięknie za szalenie miłe słowa. Sam się z nimi nie zgadzam, ale mimo to dziękuję. :-) Gdybym kiedyś przeczytał swoje słowa pewnie nie spodobałyby mi się.
    Doceniam cierpliwość czytania tych dziwnie poukładanych słów. I zapraszam serdecznie w odwiedziny kolejne.

    Pozdrowienia.

    G.

  10. 04/02/2009 12:07 pm

    Nie tylko świetnie Pan piszę ale również jest Pan skromnym człowiekiem… mogę tylko pochylić głowę… Nie będę panu kadzić pana wpisy układają się w serie świetnych notek, ale są pośród nich i takie słabsze… ale to naturalne, nie jest łatwo utrzymać równy poziom przez długi czas…

    Ale za to opowiadania są świetne, dopracowane i czyta się je jednym tchem…. Gratuluje.

  11. 04/02/2009 2:31 pm

    O, dziękuję za miłe słowa co do opowiadań. Szczerze napisawszy, nie spodziewałem się, że jeszcze ktokolwiek zagląda do nich… Jest mi niezmiernie miło.
    „Life is a tragic folly
    let us laugh and be jolly”

    G.

  12. 04/02/2009 4:48 pm

    Dodam link na mojej stronie linków, może przeczyta je jeszcze pare osób…. :)

    Li… Sam jestem ciekaw co Pani Redaktor Morfi wkłada sobie do buzi… a drogą Licencją jesteś… no… dla mnie :)

  13. 04/02/2009 9:36 pm

    Dziękuję za dodanie do linków. Pozostaje mi mieć nadzieję, że moje pisanie zasługuje na to. :-)
    Mam dwie prośby: po pierwsze, bądźmy sobie sąsiadami, a nie Panami. A po drugie…
    Poproszę o maila na t-j-m@o2.pl, chcę Ci coś wysłać.

  14. cornelli permalink
    05/02/2009 1:12 pm

    Magnolcia dziękuje za poklepanie po pleckach;) Zawsze to jakaś pieszczota, a tegom spragniona po ostatnich razach;)
    Dzięki:))

  15. 05/02/2009 5:18 pm

    Wpadaj częściej Cornelli, nie wiem jak tam Pani Redaktor ale jesli chodzi o mnie to możesz liczyc na wszelkie rodzaje pieszczot… :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: