Skip to content

Nicki i zające

05/02/2009
by

 

Nieudolne nawiązanie tytułem notki do książki (filmu) Myszy i ludzie, jest jak najbardziej zamierzone, choć ułomne jak jeden z bohaterów. Zamierzone, bo dziś będzie nieco o ułomnym nicku lubiącym pieszczoty ze zwierzątkami, w których uparcie widzi słabe szare myszki. Będzie także – by nieco odszronić lodowaty wizerunek kategorycznej Pani Redaktor Morfi – o sympatycznym zwierzaczku. Zajączku. Różowym. Ale tylko z pozoru.

Ułomny nick ze szczęśliwą siódemką w tle rozkręcił nową imprezę. Pieści się z Jokkerem. Ma nadzieję, że kolejnego mysza zapieści na śmierć. Może to nawet byłoby i śmieszne, gdyby jednocześnie nie było przewidywalne do bólu, wtórne, nudne i niesmaczne. Z postępującym wiekiem nicka ze szczęśliwą siódemką w tle rejestrujemy regres finezji i niecierpliwość schematycznych posunięć. Może te posunięcia są teraz tak szarpane, bo starczy mu uwiądł? Tj. starczy uwiąd go sięgnął? Liczymy na odrodzenie, rejestrując klapę tej blox’owej odsłony. Jedyny plus – ziewanie na ekranie odbywa się na scenie blox.pl, najgorszym naszym zdaniem serwisie blogowym z możliwych. Czyli słuszne progi na krzywe nogi.
Zapomniałabym o życzeniu do świętego Mikołaja, czy innego Judy od spraw beznadziejnych – oby się kiedyś okazało, że to nick ze szczęśliwą siódemką w tle tworzy wszystkie myszki, które następnie dusi. Tak nam dopomóż, IPN i wszystkie teczki twoje.

Zwierzątkiem sympatycznie kicającym od przedchwili po wordpressowych dywanach jest niejaki Egun. Bardzo nie lubi, gdy go banalnie porównywać z niejakim króliczkiem. Wiadomo – zające mają klasę i honor. Egun pisze krótko i właściwie winniśmy poczekać z osądami, niemniej coś mi mówi, że różowy bohater nie pogubi po drodze humoru, lekkości pióra i zgrabnych ruchów zajęczych bioder. To się ma we krwi. Albo nie ma. Jak w przypadku potrzebującego szczęśliwej siódemki i tła dla swoich występów, nicka. Cóż więcej można o Egunie? Przeczytajcie sami. Polecam ze szczerym uśmiechem.

Odnosząc się do polecanej przez mojego szefa kociej kołyski, przyznaję, że buja się w niej nieźle. I to nie tylko do snu. Autor nie wnosi pretensji do bycia wszechwiedzącym i nieomylnym, choć wgłębiając się w lekturę jego lekkich wpisów odnajdujemy wiele znamion tzw. głowy na karku, jak i intelektu popartego posiadaną wiedzą i oczytaniem. Jest tam – jakby to określić – miękko i delikatnie. A jednocześnie nadal po męsku. Przyznam, że to sztuka pisać w ten sposób, będąc mężczyzną. Nie popadać ani w szorstkość wypowiedzi i kanciaste narożniki komentarzy, ani też nie zaróżowić (nie po zajęczemu zupełnie) słodyczą. Potencjalny mistrz rumby wiedziałby, o czym mówię dokładnie.

 

ps. wywołana zgryzem do tablicy uprzejmie informuję, iż z mojej paszczy wydobywa się rozdwojony język, na co dowód przedstawiam poniżej.

 usteczka

 

Advertisements
6 komentarzy leave one →
  1. 05/02/2009 4:52 pm

    No i zagadka rozwiązana, Ty moja gadzinko kochana… :)

  2. Licencja permalink*
    05/02/2009 6:40 pm

    Pani Redaktor, aż nie chcę myśleć jakie możliwości, nie wyłączając literackich, rodzi taki piękny język…

  3. 05/02/2009 7:14 pm

    Taką maszkarę do paszczy ciągnąć!. Ale na zdrowie Wać Pani :P Czasami piękny smaczek pokazujesz…

  4. Egun permalink
    05/02/2009 8:59 pm

    Och, dziękuję, dziękuję za to z pewnością niezasłużone polecenie :-).
    Pozdrawiam,

  5. 06/02/2009 7:05 am

    Po raz kolejny dziękuję za propagowanie kołyski przez pisanie o niej. To przecie najlepszy ku temu sposób.
    Szalenie miłe słowa, nie wiem, jak się po nich pozbieram i to dziś, na koniec tygodnia ludu robotniczego. :-)
    Pozdrawiam serdecznie Państwa.

    G.

  6. 06/02/2009 5:59 pm

    Kil, misiochu – pieszczochu…

    Li, nie myśl, czekaj i patrz.

    Kadarka, wyczuwam cukrzenie na wszelki wypadek…

    Egun, nie kokietuj, bo Ci króliczkować poczniem!

    Kołyszący... prawdziwa klasa broni się sama, więc trudno szukać w nas winy za dobre słowo ;)

    Pozdrowienia zbiorcze, ale nie taśmowe i nie na akord :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: