Skip to content

Poezja Prowincjonalna

09/02/2009

Moja droga Morfi opuściła mnie na dwa długie tygodnie… udając się wczoraj na zasłużony odpoczynek, czego absolutnie nie można mylić z emeryturą. Pozostawiony sam sobie czuję się samotny i niedopieszczony i stan ten niestety  będzie musiał trochę potrwać.

Ale to nie tak ważne…

Rozwiązanie konkursu na bloga roku w kategoriach tematycznych   nastąpi za kilka godzin. Proces ogłosił już wprawdzie wyniki, które przez wielu o mniej lotnych umysłach,  zostały wzięte jak najbardziej poważnie, ja jednak poczekam na te oficjalne.

Tak więc dzisiaj wypadałoby napisać o trzecim z blogów w kategorii literackiej. Nie ukrywam,  że po tej lekturze opadła mi trochę szczęka.  Myślę że juror nominujący blogi w tej kategorii, chciał wytypować blogi,  z których każdy reprezentowałby inny stylistykę, a poezja prowincjonalna z miasta Oława, to taki blogowy naturszczyk. Ja sobie bardzo cenię prymitywizm i prostotę. Strasznie mi ona pasuje, wręcz kręci, szczególnie kiedy żona wydmuchując chmurę papierosowego dymu ustami ciężkimi od szminki, bez zbędnego gadania, jednym ruchem ściąga majtki, od niechcenia rzucając:

– a teraz wsadź mi w dupę…

Tak  jasno i konkretnie, bez miejsca na domysły i interpretacje…

Jestem pewien, że gdyby nie konkurs, to nigdy przy tym blogu bym się nie zatrzymał, a tak przeczytałem i nie był to czas stracony. Miło wiedzieć, że ktoś tam w dalekiej Oławie, tak po prostu czerpie radość z pisania…

Pozostaje jeszcze wytypowanie zwycięzcy… pisząc poprzednią notkę myślałem że będzie nim Warzywko, ale po lekturze Poezji Prowincjonalnej myślę, że zwycięży Licencja. Juror typujący w tej kategorii, wyławiając z tłumu Poezję Prowincjonalną, zdradził swoje preferencje. Dla mnie to jasne, że musi on rozumieć czym jest blog i na czym polega blogowanie.

Licencja była moim typem od dnia pierwszego. Pięknie napisana, żywa, i przyciągająca czytelnika regularnymi wpisami. Po prostu blog z krwi i kości. Dla takich miejsc powstał ten blog, dzięki takim miejscom blogosfera jest tym czym jest.

Reklamy
3 Komentarze leave one →
  1. 11/02/2009 2:48 am

    Z mojej strony wygląda to następująco:

    Wiedziałem, że warzywo się dostanie, chociaż poczułbym lekki ból gdyby wygrało.
    Jeśli chodzi o licencję… Według mnie to jakaś pomyłka. Tak myślałem, kiedy licencja się dostała do pierwszej dziesiątki. Myślałem, że przypadkowo umieściła swój blog w kategorii „blogi literackie”. A to, że później trwała w tym błędzie nie było niczym dziwnym, poprosiła znajomych żeby zagłosowali, wielki mi sukces. Kiedy dostała się do pierwszej trójki byłem w totalnym szoku. Dlaczego? Nie widzę nic literackiego w jej pisaniu. Opisuje swoje problemy, choroby i inne duperele.
    Oczywiście, zapewne wrócisz do tematu, że blog to blog i blogowanie ma wyglądać tak a nie inaczej.
    Myślę, że wybranie „molekułki” to był najtrafniejszy wybór z tych trzech.
    Natomiast reakcję Internautów widać po komentarzach. ‚Poezja prowincjonalna’ dostaje po dupie za zwycięstwo, ‚licencja’ musiała zablokować komentarze (bo zapewne było więcej osób niż ja sam, które powątpiewały w literackość tego bloga), a jeśli chodzi o ‚warzywo’… Sama nazwa tego bloga wskazuje co to właściwie jest. Nie warto doszukiwać się w tym żadnych metafor. Najzwyczajniej warzywo, coś sztucznie hodowane i podtrzymywane przy życiu dla uciechy niektórych ludzi.

    Oczywiście nie musisz się ze mną zgadać, sam podkreślasz, że myśli którymi się dzielisz są Twoje i tylko Twoje. Jeśli ktoś się nie zgadza, nie musi, jeśli się zgadza, to jego sprawa.

    Przy okazji jestem pod wrażeniem dystansu do całej sprawy, pomimo faktu, iż licencja to Twoja znajoma.

    Pozdrawiam,
    KudynChaosix

  2. 11/02/2009 11:03 am

    Fakt, Molekułce dostaje się za zwycięstwo, ale nagonka na Licencję to jedynie skutek chorej zazdrości niejakiego Procesa, zeszłorocznego laureata nagrody czytelników. Ani w tym, ani w zeszłym roku nie został on zauważony przez jurorów, i nie jest w stanie przeżyć, że Licencja już po raz drugi dostała się do trzeciej fazy konkursu.

    Proces ma charyzmę i udało mu się zgromadzić wokół siebie grupę wiernych, którym wydaje się, że jego blog to centrum blogosfery, tak więc jak Proces jedzie po Licencji, to cała reszta za nim…

    Literackość blogu Licencji nie podlega dyskusji, już dwa razy doszła do finału konkursu Onetu, i oraz otrzymała główną nagrodę na bloxie w konkursie sponsorowanym przez Tchibo.

  3. Szerszeń permalink
    11/02/2009 10:14 pm

    Przeglądając dyskusje na róznych forach o wyniakch konkursu Onetu (podobnie jak w zeszłym roku) zastanawiam sie ile znaczy dl apiszących blogi udział w konkursie i uzyskany w nim wynik. Czy czują sie niedowartościowani? Chca reklamy? Rozgłosu? Moze chca powiedzieć parę słów na Gali? Przeciez jak sie zastanowić to ten konkurs to czysta zanada…
    Jurorzy nie uzasadniają swoich decyzji, smsy wysyłają znajomi i znajomi znajomych (ewentualnie partia JKM), wyniki nie są zadnym odzwierciedleniem poczytności blogów, itd, itp.
    A Licencja pewnie doczeka sie nagrody – za wytrwałość lub za całokształt :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: