Skip to content

Skarb i nagie dziewczynki

19/03/2009

Do tego co się stało już nie ma co wracać, więc zacznę tam, gdzie skończyliśmy dwa dni temu.

Skarb, chyba tak to dziewczyny nazywały,  był małą jamką wielkości pięści wykopaną w ziemi. Układało się w niej złotko od czekolady, kilka listków lub kwiatek, zazwyczaj mleczyk, czasami jakiś koralik. Całość była zabezpieczona kawałkiem szkła-fajnie jeśli kolorowego, przeważnie  z butelki po winie, które miejscowi alkoholicy regularnie rozbijali o latarnie wzdłuż przeciwległej strony boiska. Najlepsze było szkło niezbyt ciemne, takie by padające przez nie słońce było w stanie roziskrzyć złotko w środku. Całość przysypywało się ziemią, a potem w czasie dużej przerwy, wołało się koleżanki,  by zdradzić im tajemne położenie skarbu.

Zabawa tylko dla dziewczynek.

Terapie kojarzą mi się właśnie z takim skarbem. Ktoś tam zbiera cudeńka,  umieszcza w umówionym miejscu, a reszta zbiega się je oglądać, choć w sumie nic do oglądania nie ma.

Nie mam bladego pojęcia, kto prowadzi tego bloga. Kiedyś myślałem że Ala  i nawet jej komcia zostawiłem, ale odpisał na niego Proces, a moją odpowiedź usunął. Widać dba o czystość skarbu.

Terapie są podobno poczytne, nie wiem wprawdzie przez kogo, bo komentarze pojawiają się tam od wielkiego dzwona, ale to sumie bez znaczenia. Ten rodzaj aktywności blogowej uważam za kompletne marnotrawstwo czasu. Pewnie nie napisałbym słowa o tym blogu, gdyby był prowadzony przez dojrzewającą licealistkę. Dojrzewające licealistki muszą sobie same radzić z niesłychanym napięciem spowodowanym przez ich rozbuchane hormony. Napięcie to wprawdzie można ugasić na jakieś piętnaście minut, ale co potem? Kiedyś przecież trzeba odrobić lekcje. Przeszukując internet w poszukiwaniu zdjęć do bloga jak ten, można w przyjemny sposób spędzić niejeden kwadrans.

To, że terapie prowadzi ktoś dorosły, jest jednak dla mnie mnie trochę dziwne. Piszę” trochę”, bo w końcu na starość ludzie robią wiele dziwnych rzeczy. Weźmy takiego Fg2002 czyli bohatera przedostatniej notki Morfi.

Wczoraj pozwolił sobie napisać kilka cierpkich słów na jej temat, nie zrobił tego rzecz jasna tutaj, , nie zrobił tego nawet na omówionym przez Morfi blogu, na to nie starczyło mu odwagi. Fg wypowiedział się w miejscu, gdzie jak mu się wydawało, nie naraża się na niczyją ripostę.

Tak się składa, że jego mało kulturalne uwagi doszły jednak do mojej wiadomości. Nie omieszkałem odpowiedzieć, a mój komentarz pan amator małych dziewczynek, a przy okazji, jak się później okazało przeciwnik cenzury, skasował

No i co? No i nic. Typowa reakcja. Jeśli rzeczywistość nie zgadza się z jej obrazem wygenerowanym przez mózg, skorygujmy rzeczywistość, na przykład wycinając komentarz zbyt prawdziwie ją opisujący…

Wielkie mózgi małych ludzi mają takie inklinacje.

Mózg Fg nie uważa go za pedofila, informacja jaką mu wysyła brzmi mniej więcej tak: „Fg, nie jesteś pedofilem. Jesteś jedynie miłośnikiem piękna, ciało dziecka jest piękne i dlatego tak Cię podnieca… nagie dzieci są czyste i prawdziwe, pokazując ich nagość, pokazujesz piękno… i tak dalej i tak dalej…”

Tak to już jest, że mózgi zawsze wybierają drogi zawiłe, raczej będą mącić o pięknie i innych tego typu bzdetach, zamiast wyłożyć kawę na ławę i powiedzieć wprost: „Słuchaj Fg masz już swoje lata, kuśka nie staje Ci jak kiedyś. W towarzystwie dojrzałych kobiet, po prostu strasznie się peszysz. Wiesz, że one zdają sobie sprawę, że twój zwisający w oczywistych sytuacjach członek, jest niewątpliwą oznaką impotencji. Przy małych dziewczynkach tego nie masz, bo co one wiedzą o wzwodzie…”

Rezultat jest taki, że biedny Fg między erotyczne zdjęcia rozebranych pań wkłada nagie fotki dziewczynek  i wydaje mu się, że to te panie go podniecają, a nie dzieci.

No cóż, bywa i tak.

Końcowe pytanie brzmi….

-A co panu się wydaje panie Kilmor?

Reklamy
81 Komentarzy leave one →
  1. Morfi permalink
    19/03/2009 6:17 pm

    Brak kilku przecinków, jednej kropki, dwóch liter, jednej cyfry, jednego wyrazu (bez którego zdanie nie ma sensu) i co najmniej w jednym miejscu konieczny jest cudzysłów. Za to są dwa przecinki zupełnie zbytecznie tkwiące w tekście.

    Komentarz każdego, kogo się czepiasz, winien brzmieć: z analfabetą nie rozmawiam, naucz się najpierw zasad pisowni i gramatyki (cudem w tym wpisie nie ma ortografów i styl jakoś tam w miarę kuśtyka).
    Czepiający się powinien zadbać o to, by nie można się było czepić jego na poziomie tak podstawowym, jak poprawność językowa. No, ale dbających lepiej wypieprzyć, niż pozwolić im dbać o jakość – wypieprzyć, bo niczym innym nie jest postawienie ultimatum albo godzisz się na bylejakość, albo nie widzę możliwości dalszej współpracy.

    A na temat notki? Nie wiem w zasadzie, co było tematem, bo bylejakość formy zmiotła mi sprzed oczu sedno treści.

  2. Insomia permalink
    19/03/2009 6:39 pm

    Ja tam wszystko zrozumiałam.
    Nie zgadzam się jeśli chodzi o Terapie. Już pisałam dlaczego.

  3. Morfi permalink
    19/03/2009 6:50 pm

    Ja też, Insomia. To coś zmienia? Nic. Błędy są błędami i okazją do szybkiego zripostowania krytykującego czyjeś pisanie. Skoro sam pisać nie umie, to po kiego się czepia innych? Widocznie dlatego, że tylko na tyle go stać – takich durnowatych komentarzy nie chciałam na tym blogu, a pojawią się na bank. Ja będę z nimi pierwsza, bo – owszem – wnerwia mnie, że mój wysiłek został zmitrężony i celowo poszukano pretekstu, bym sama zrezygnowała z pisania tutaj. Kil wiedział, że nie pójdę na kompromis pozostawiania jego notek z błędami, jeśli ja też sygnuję tę stronę własnym nickiem.

  4. Licencja permalink*
    19/03/2009 6:53 pm

    Flanela, czepiasz się, Kil zawsze roztaczał urok gościa z problemami ortograficznymi;-) Osobiście uważam, że w jego wypadku wygląda to cudnie i rozbrajająco, jest jedynym facetem któremu wybaczam orty, no ale ja nie jestem obiektywna ;-)
    Widzisz jaka jesteś tu potrzebna? Dajcie sobie buzi i pisz dalej, oczywiście dając mu trochę oddychać, ostatecznie niech ma tu coś po powiedzenia i będzie dobrze. Ewidentnie Cię brakuje.

  5. Licencja permalink*
    19/03/2009 6:57 pm

    Poza tym uczciwie rzecz biorąc- nie było żadnych błędów- korygowałam wszystkie zaraz po publikacji, w miarę czasu oczywiście. Była jedynie pewna niechlujność formy, ale to też taki jego urok. Ty pisz swoje notki śliczne i wycyzelowane, jemu zostaw jego brudny warsztat samochodowy. To się nazywa kompromis :)
    (Sama też czasem robisz błędy, nie tak dawno widziałam napisany przez Ciebie hamulec przez ch, i wahanie też przez ch. A Kil ma stwierdzoną dysgrafię)

  6. Morfi permalink
    19/03/2009 6:58 pm

    Widzisz, Li, mi też nie przeszkadza to u Kila. Za to mam świadomość, że komentarze szybko ograniczą się do wytykania mu błędów przez tych, których czymkolwiek „dotknie”. Jeśli tak mają wyglądać „dyskusje” pod notkami, to nie widzę sensu pisania tego rodzaju bloga, wszystko sprowadzi się do udowadniania gospodarzom, że chodzą w podartych ciuchach.

    Jego warunki są dla mnie nie do przyjęcia – zwłaszcza, że mi oddychać nie dał, każąc usunąć jedną stronę i wycinając bez pytania część mojej notki. Albo to jest współpraca, albo dyktowanie swojej woli. Na drugie się nie zgadzałam, sorry.

  7. Morfi permalink
    19/03/2009 7:02 pm

    Nie, Li. Tu nie ma jego/moje. Ktoś, kto się tu przyjdzie pluć, przychodzi do obojga, bo przychodzi do miejsca.

    Owszem, błędy były. Czy wszystkie poprawiłaś, nie wiem, nie chce mi się drugi raz czytać. Wniosek jest taki, że to, co Ty robisz na jego życzenie było w przypadku mnie pretekstem do kopnięcia w tyłek. Jeszcze lepiej, gratuluję.

  8. Licencja permalink*
    19/03/2009 7:02 pm

    Mogłas robić co chciałaś po kilkoma małymi warunkami- nie ingerujesz w jego notki i nie tykasz tu dawnych wspólnych znajomych. T naprawdę niewielkie wymagania. A co do swojej strony jaką tu podałaś- mnie osobiście nie przeszkadzała, choć była bardzo ekshibicjonistyczna i sprzeczna z duchem bloga. Ostatecznie ustalcie, czy to ma być blog wspólny pół na pół, czy też jednak jest jakaś hierarchia-nazwijmy to- właścicielska. Zawsze można się dogadać, a Ty naprawdę byłaś tu dobrym i ciekawym duchem. Najbardziej ze wszystkich Twoich wcieleń lubię Morfi.

  9. Licencja permalink*
    19/03/2009 7:05 pm

    Morfi, ja tylko poprawiałam błędy ortograficzne i dodawałam/usuwałam przecinki. Ty ingerowałaś w treść notki i myślę, że to go wkurzyło, choć wkurzyć Kila to wielka sztuka :)
    Aha, błędy poprawiałam na własne życzenie, nie mogłam ich znieść :)

  10. Morfi permalink
    19/03/2009 7:12 pm

    Ja Cię przepraszam najmocniej, Li.. a od kiedy to ja się pisałam na współpracę z Tobą i Twoje wtrącanie nosa w sprawy PK? Nie byłoby mnie tutaj w ogóle, gdybyś miała głos od początku.

    Jakbyś nie doczytała – Kil wyciął kawałek mojej notki. Więc On ma prawo ingerować, a ja nie?? Zapewne jednym z warunków jest ich działanie w jedną stronę ;)

    Sorry, ale z Tobą gadać na ten temat nie będę, nie z Tobą zgadzałam się pisać, żebyś mi teraz wykładała warunki i rozliczała z nich. Takaś odważna, to się sama zabierz za pisanie tutaj, a nie teoretyzujesz, co jest słuszne na takim blogu, co nie. Nawet, jeśli wcześniej nie jątrzyłaś, to teraz to robisz i na szczęście robisz to publicznie, na widoku.

    Samo założenie bloga i wklejenie kilku mikroskopijnych notek nie uprawnia Kila do zarządzania całością. Dla mnie w tej chwili wygląda to tak, że przywłaszczyliście sobie moją część – znacznie obszerniejszą niż połowa. I, owszem, będę o tym przypominać co chwila, aż blog straci sens dalszego bytowania w blogosferze. Zapewniłam Wam masę wejść dziennie, ruch, poczytność – wzamian dostałam kopa w tyłek. Jeśli wydaje Ci się, że puszczę to płazem, to jesteś w błędzie. Sporym błędzie.

  11. Morfi permalink
    19/03/2009 7:20 pm

    No patrz.. a ja błędy stylistyczne i pięciokrotne powtórzenia jednego wyrazu w dwóch zdaniach poprawiałam – owszem – na własne życzenie, ale informując o tym Kila. Skoro odpowiadał smsami o treści „co ja bym bez Ciebie zrobił..;)”, to chyba jasne, że zaakceptował zmiany? Jeśli nie, to do kogo ma teraz wąty? Do mnie, że go poinformowałam, a jemu się nie chciało zerknąć i pisał „OK” bezpodstawnie?

    Widzę, że uparcie nie zamierzasz doczytać jednego zdania, to za trzecim razem pozwolę sobie je wytłuścić:
    Kil bez pytania wyciął część mojej notki.
    Nie poprawił tę część, nie przeedytował.. wywalił. Dotarło? Więc wara ode mnie z rozliczaniem korekt dalece mniej ingerujących w treść wpisu niż jego cięcie.

    Skończyłam gadkę z Tobą. W ogóle nie powinnam kontynuować po Twoim tekście o czepianiu się znajomych – z taką cenzurą, to do przedszkola. Zwłaszcza, że Wy się tu przyszliście wyfochać na mnie za CO – żadną notką nie tknęłam nikogo ze znajomych Kilka i nigdy bym tego nie zrobiła.. o czym Kil wie zresztą doskonale.

    off (jeśli chodzi o „dialog” z Tobą, Li)

  12. Licencja permalink*
    19/03/2009 7:21 pm

    Flanela, no zgłupiałam naprawdę. Nigdy nie chciałam tu pisać, nie mam na to czasu, ani ochoty- za mało też czytam innych blogów, bym mogła zabierać się za ich ocenę. Napisałam tylko, że poprawiałam błędy, to chyba nie jest zakazane? Ale widzę, że bardzo Cię wkurza to, że Kil dał mi swoje uprawnienia do bloga.
    No i nie masz racji z tym :” Samo założenie bloga i wklejenie kilku mikroskopijnych notek nie uprawnia Kila do zarządzania całością”. Jak to nie?
    Przecież on jest właścicielem bloga, więc o co chodzi? Czy własność bloga przechodzi z chwilą napisania na nim większej ilości literek? Gdyby tak było, byłabyś właścicielką większości blogów na których komentujesz, nie mówiąc o „Co” Procesa. Poza tym publicznie stwierdzam, że jednak jesteś głupia babą- ja piszę o tym jakim byłaś ważnym i ciekawym elementem PK, a Ty zarzucasz mi wtrącanie się- znaczy się Flanelciu, Ty potrafisz byc tylko poniewierana i kopana, a kompletnie sobie nie radzisz, gdy ktoś Cię docenia. Szkoda.

  13. Licencja permalink*
    19/03/2009 7:24 pm

    Flanela, mnie nie obchodzi już ani co piszesz na Co, ani co pisze Proces, ani co pisze Jokker. Wyszłam z tamtych klimatów i już nigdy więcej do nich nie wrócę. Dzięki temu mam święty spokój.
    To co do Ciebie miałam, napisałam.
    Jeżeli moja obecność tutaj Ci przeszkadza, to dla chwały tego bloga i z pożytkiem dla blogosfery usunę się- Kila i tak mam na co dzień w realu, nie muszę pisać u niego komentarzy.
    Pozdrawiam, niezrozumiała jest Twoja niechęć do mnie, ale w sumie niewiele mnie to obchodzi.

  14. Morfi permalink
    19/03/2009 7:26 pm

    Nie, Li. Od początku blog miałbyć współwłasnością, ja tu nie przyszłam pracować na kogoś. To się nazywa wprost: złodziejstwo. Amen.

  15. Licencja permalink*
    19/03/2009 7:34 pm

    Złodziejstwo to paskudne słowo.
    Uważam, ze powinnaś spokojnie dogadać się z Kilem, ponieważ razem tworzycie naprawdę twórczy duet. Pomimo Twojej niechęci do mnie, tak właśnie uważam. Ustalić warunki, zakres uprawnień, itd… co do wszystkiego można się dogadać. Nawet co do tego, by respektować też jego ograniczone przecież życzenia. Ja tu nigdy nie miałam zamiaru pisać i nigdy nie będę pisać- mam swojego bloga i mało czasu. Poza tym sieć stanowi dla mnie wciąż wielką niewiadomą, której tak prawdę powiedziawszy nie chce mi się eksplorować. Ale zawsze zajrzę z ciekawości na blogi, które polecacie, bądź krytykujecie. Opanuj gniew Flanelciu i pomyśl o powrocie.
    Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija /Lec/.

  16. Morfi permalink
    19/03/2009 7:41 pm

    Ujmę to tak, Li: Odstosunkuj się od mnie, jasne? Nie życzę sobie Twojego wtrącania się w moje sprawy. Jak sama zauważyłaś, masz Kila realnie, to zajmij się może tą „chwalebną” znajomością i jej charakterem. Strasznie mało musi być wolnych mężczyzn na tym świecie.. :) Wybacz, do moralizowania się nie nadajesz.
    Coś jeszcze?

  17. Licencja permalink*
    19/03/2009 7:55 pm

    Po tym co o mnie napisałaś:
    „Nie dość, że zakłamana pinda, to jeszcze złodziejka”, jak zwykle rzucajac bezpodstawne oskarżenia to już nie chce mi się z Tobą gadać.
    W Twoje sprawy się nie wtrącam. A Ty nie nadinterpretowuj moich słów o Kilu, choć w nadinterpretacjach jesteś specjalistką, to fakt notoryjny.
    Głupia jesteś, a z głupimi babami nie chce mi się gadać. Kurczę- szkoda. Jednak jesteś głupia.

  18. Licencja permalink*
    19/03/2009 8:02 pm

    Wyzywasz mnie i oskarżasz za to, że poprawiałam błędy mojemu bliskiemu znajomemu?
    Nie ingerowałam nigdy w treść notek, ani jego ani Twoich. Zachowujesz się obrzydliwie Flanela, obrzydliwie. Jesteś w dodatku bezpodstawnie zazdrosna, co za absurd… o Kila… o rety….:)

  19. Morfi permalink
    19/03/2009 8:02 pm

    Ups.. jaka nerwowość się w literki wkradła.. ciekawe, skąd się wzięła.. chwlisz się tym „nadinterpretowanym” nie pierwszy raz. Sama chciałaś sobie tym przydać znaczenia i uwiarygodnić bywanie tutaj w ramach VIP, to się nie dziw, że głupia baba wreszcie Cię tym podsumowała.

    notoryjny, powiadasz.. ale to nie nerwowość po poprzednim moim komentarzu, no skąd ;)

    Kotuś, to TY ze mną zaczęłaś „dialog”, że Ci przypomnę. Mimo, że ostatnio doszłaś do wniosku, że nie ma on sensu. Nie zamierzam wskazywać paluchem, na czyją głupotę to wskazuje (chwalenie się publiczne realem – takoż), bom na to za głupia :)

    Zobaczymy, czy dotrzymasz słowa..

  20. Morfi permalink
    19/03/2009 8:04 pm

    Nic z tego, Li. Ja sobie jedynie nie życzę, żebyś się wtrącała w nieswoje sprawy. Reszta jest konsekwencją Twojego wścibskiego nosa.

  21. Morfi permalink
    19/03/2009 8:08 pm

    Swoją drogą..

    Ciekawe, jak to:

    Flanela, mnie nie obchodzi już ani co piszesz na Co, ani co pisze Proces, ani co pisze Jokker. Wyszłam z tamtych klimatów i już nigdy więcej do nich nie wrócę. Dzięki temu mam święty spokój.(…)

    ma się do tego:

    Po tym co o mnie napisałaś:
    “Nie dość, że zakłamana pinda, to jeszcze złodziejka”, (…)

    Pewnie jasnowidzem też jesteś..

    No i oczywiście głupia baba nie jest wyzwiskiem, jest nim za to pinda i reszta ;) Jak ja kocham wybiórczą moralność.. jest taka.. moralna..

  22. Licencja permalink*
    19/03/2009 8:11 pm

    Wyrażanie swojego zdania na temat Twojego braku tutaj to wścibstwo?
    Z Tobą problem polega na tym Flanela, że i tak nie trafiają do Ciebie żadne argumenty, piszesz sobie a muzom, wytłuszczysz co trzeba i wydaje Ci się że masz rację.
    Nie mam zamiaru tłumaczyć się z dobrze Ci wcześniej znanego faktu mojej znajomości z Kilem, ani z tego czy jestem tu VIPem czy nie, co to zresztą za VIP, który poprawia orty;-)
    Nie denerwuje się też sytuacją, a jedynie tym, że się pomyliłam. Zawsze denerwuję się, gdy dochodzę do wniosku, że moja wcześniejsza ocena sytuacji lub kogoś była błędna- niestety- dziś uznałam, że jednak myliłam się co do Ciebie- Ty naprawdę zwyczajnie jesteś głupia baba, to przerażające odkrycie. Umiejętność pisania Flanela, to nie wszystko. I znikam już, oddaję Ci pole, pisz do granic absurdu, ups! przecież dawno je przekroczyłaś… Pisz co chcesz, to potrafisz najlepiej.

  23. Licencja permalink*
    19/03/2009 8:13 pm

    Proca czytam i nareszcie mogę się z niego śmiać. I Proc wie, że go czytam, dlatego tak ładnie o mnie pisze. A co do wyzwisk- widzisz- ja nie jestem ani pindą, ani złodziejką, Ty natomiast jesteś głupia. Pa.

  24. Morfi permalink
    19/03/2009 8:17 pm

    Nie jesteś VIPem.. ciekawe.. zobaczymy, co za to, że nie jesteś VIPem spotka mnie po tym „dialogu” ze strony Kila.. skoro nie jesteś, to pewnie nic nie będzie miał mi do zarzucenia, nieprawdaż? ;)

    Widzisz, Li, z Tobą problem jest taki, że nie kapujesz, iż Twoje docenie można mieć w czterech literach, uznawać je za obelgę i dlatego nie skupiać się na Twoich pozorowanych komplementach. Włuż sobie swój fałsz w kieszeń, buty, czy fartuszek kuchenny i trzymaj się ode mnie jak najdalej. Zrozumiałe? Oby.

  25. Morfi permalink
    19/03/2009 8:18 pm

    ..a nawet *włóż” :D

  26. Morfi permalink
    19/03/2009 8:20 pm

    A co do wyzwisk- widzisz- ja nie jestem ani pindą, ani złodziejką, Ty natomiast jesteś głupia. Pa.

    Pozwolisz, że wyrażę aplauz i owacje na stojąco: :))))

  27. Licencja permalink*
    19/03/2009 8:24 pm

    Masz rację. Naprawdę przyznaję Ci rację. Niesłusznie Cię doceniałam, nie zasługujesz na jakiekolwiek uznanie. Bez Ciebie ten blog rozwinie skrzydła i pofrunie wysoko. Bez Ciebie notki będą jasne i przejrzyste. Bez Ciebie da się czytać komentarze. Naprawdę, przepraszam Cię Flanelo że ośmieliłam się napisać, że lubię Cię czytać, że dobrze piszesz, że byłaś dobrą duszą tego bloga. Kłamałam. Jesteś do niczego, jesteś beznadziejną grafomanką, nimfomanką i słusznie Tobą poniewierają, choć nikt tak Cię nie sponiewiera jak Ty sama siebie.
    Kil będzie szczęśliwy, gdy zobaczy taką ilość komentarzy. Z pewnością wyrazi nam obu swoją wdzięczność.
    Aha, ja się trzymam od Ciebie z daleka. Strasznie mi przeszkadzają błędy ortograficzne, mam chyba jakąś fobię, a Ty napisałaś „Włuż”. Och, aż mam dreszcze… Z daleka Flanela, z daleka ode mnie, bo to może zaraźliwe?

  28. Licencja permalink*
    19/03/2009 8:26 pm

    Jesteś głupia- to moja ocena Twojego intelektu. Udowodnij mi kradzież, bo złodziejka to chyba kradnie, prawda?

  29. Morfi permalink
    19/03/2009 8:29 pm

    Boszszsz.. Ty jesteś niezniszczalna, kobito :))))

  30. Morfi permalink
    19/03/2009 8:30 pm

    Boszszsz.. Ty jesteś niezniszczalna, kobito.. :))))

  31. flanelka permalink
    19/03/2009 8:31 pm

    Boszszsz.. Ty jesteś niezniszczalna, kobito.. :))))

  32. Anonim permalink*
    19/03/2009 8:33 pm

    Boszszsz.. Ty jesteś niezniszczalna, kobito.. :))))

    teraz przejdzie?

  33. Anonim permalink*
    19/03/2009 8:34 pm

    CENZURA – BRAWO!!

    Nic dodać, nic ująć.

    morfi.

  34. Licencja permalink*
    19/03/2009 8:45 pm

    Flanelo, przecież aż TAK GŁUPIA nawet Ty nie możesz być- sugerujesz cenzurę? To samo IP, Skarbie.

    Anonim
    kate-1979@gazeta.pl
    87.199.44.144

    Morfi
    flamenco_night@gazeta.pl
    87.199.44.144

    Teraz jak rozumiem, będę miała wątpliwą przyjemność być celem Twoich maniakalnych ataków. Wróg nr 1, nie wiem, czy mi Cornelli nie pozazdrości :D

  35. Morfi permalink
    19/03/2009 8:55 pm

    No proszę.. nagle się moje komenty znalazły.. masz świadomość, że jednak większość użytkowników WPs wie, iż można zablokować same loginy, bez filtrowania IP? Chyba jednak nie masz, skoro poszłaś w takie łgarstwo.. Poza tym.. Mam screena, Li, na którym jakoś komentarzy flanelki i morfi nie widać – pewnie same się nie wpuściły ;)

    Idź na spacer, dziecinko, dobrze Ci to zrobi. Przyjdzie kilk i utuli, a wredną flanelę wygna.. chwilowo. Bo odpuścić na pewno nie odpuszczę zagarnięcia mojej własności.

    Teraz doaportuj, co zechcesz, przecież ze mną nie rozmawiasz (sic.!)

  36. Licencja permalink*
    19/03/2009 9:03 pm

    Wpadłaś do spamu, to dziwne. Ale Cię wyciągnęłam. Poużalaj się trochę nad sobą, to Ci wychodzi najlepiej. Kilowi poradzę, o ile oczywiście będzie chciał mnie posłuchać by usunął Twoje notki, skoro aż tak bardzo Ci na tym zależy, niewarta skórka wyprawki. Słyniesz z braku lojalności, więc pewnie się nie zdziwi.
    I zrozum kobieto- mnie by się nie chciało uczyć, jak blokuje się loginy, myślę, a nawet jestem przekonana, że weszłaś w bloga i zrobiłaś to sama. Dla efektu oczywiście.
    Głupiaś Flanelo, głupiaś, o rety…
    A Twoje screeny mam w swojej dupci. Bawi mnie to coraz bardziej, ten net to jeden wielki poligon, co rusz promenując wchodzi się na minę…:)

  37. Morfi permalink
    19/03/2009 9:07 pm

    Jasne, wybiórczo akurat moje loginy wpadły do kosza ;) Komu Ty to wciskasz, Li?

    Lojalna jestem wobec lojalnych względem mnie. Kil wybrał lojalność wobec Twojej dupci (cyt.), czym mnie zwolnił z jakiejkolwiek umowy między nami.

    A Li nadal ze mną nie gada la la la la la :D

  38. Licencja permalink*
    19/03/2009 9:14 pm

    Flanela, ja do Ciebie jak do dziecka. Z cierpliwością…
    I nie pochlebiaj sobie- banować to mogę Proca, bo uwielbiam jak się o to wkurza, ale Ciebie?
    Flanelciu, Kil jest przede wszystkim lojalny względem siebie i swoich przekonań. I to jest jego największa wartość. Ale taka głupia baba jak Ty tego nie zrozumie.
    To co? Dochodzimy w komencikach do setki? Teraz idę sobie pobiegać, ale jak wrócę to chętnie z Tobą pogadam. Nie boję się wariatów:D

  39. Morfi permalink
    19/03/2009 9:23 pm

    Jeśli Kil jest wierny swoim zasadom, to one się w astronomicznym tempie zmieniają :))

    Nie zarwij jakiego trawnika, kotuś i nie schlebiaj sobie – rozmawiasz sama ze sobą, od początku :) Oczywistym jest też, że postawisz swoją kropkę nad i, jak na wtrącającą się w cudze sprawy przekupę przystało – macie to we krwi. Mnie wystarczy Twoje zapewnienie, że spróbujesz przekonać Kila do wycięcia moich wpisów i wywalenia do cenzorskiego kosza, bardziej przekonać mnie o swojej pindowatości już nie mogłaś, dzięki ;)

    Zaaportujesz jeszcze raz?

  40. Morfi permalink
    19/03/2009 9:30 pm

    Weszłam w bloga i zrobiłam to sama.. nie no, tego już za wiele – wytrych sobie dorobiłam zapewne? Widzę, że z myśleniem Ci nie po drodze, Li, ale aż tak się nie kompromituj. Nie mam tu dostępu od przedwczoraj – co widzisz, wchodząc w panel. Przegięłaś z tym łgarstwem. Gdybym miała, nie pisałabym korekt do komentarzy, tylko bym je edytowała, siroto.
    Trzym się i jątrz dalej, rozwaliłaś już tyle znajomości, że jedna więcej Ci różnicy nie sprawiła. Na całe szczęście znajomości tej akurat mi nie żal, jedynie słów tu pozostawionych, a przywłaszczonych przez Kila i Ciebie.

    sleep well :)

  41. Licencja permalink*
    19/03/2009 9:42 pm

    Dziwne, że obarczasz mnie winą za rozwalenie Waszej spółki, w sytuacji, gdy do dzisiejszego wieczoru nie wiedziałaś, że czasem poprawiam błędy Kila. Uprzejmie proszę też o informacje jakie znajomości rozwaliłam?
    Twoich słów nikt tu sobie nie przywłaszcza, jak je chcesz to je dostaniesz, choć przecież i tak zapewne masz pełną dokumentację, a Kil zwyczajnie skasuje te notki i już. Bo jak rozumiem tego chcesz? Przywłaszczenie to jest zabór cudzej rzeczy bez zgody właściciela, kto Ci tu coś zabrał Flanelciu?
    Nie patrzyłam w panel, szczerze powiedziawszy nawet nie przyszło mi do głowy, że już nie masz dostępu, skoro tak, to sorry za to straszne przypuszczenie, że mogłabyś sama się pogrzebać w spamie. Jak zrozumiesz, że mnie ten blog nie interesuje, że nie wnikam w treść notek, że nawet nie wiedziałam, że Kil obciął jakąś Twoją notkę, że byłam tu tylko od pilnowania ortów i to w dodatku dlatego, że mnie to przeszkadzało, a nie Kilowi to może przestaniesz się tak nadymać. Jak Boga kocham, co za głupia baba z Ciebie, Flanelo. Zdecyduj co chcesz, zdecyduj co Kil ma zrobić z Twoimi testami, podejmij nareszcie jakąś decyzję, która utrzyma się conajmniej kilka godzin.
    A ode mnie naprawdę z daleka. Muszę oswoić się z myślą, że podobno Cię nie lubię. Trochę to będzie trudne, ale jakoś dam sobie radę;-))
    Szkoda, ze Kila dziś nie ma, jutro biedak przeżyje szok jak zobaczy statystykę, nie ma to jak dwie „rozmawiające z pełną kulturą baby” cha cha…

  42. Morfi permalink
    19/03/2009 9:49 pm

    ..się nabiegała :)))))

    Li, sorry, z przytępymi kłamczuchami nie gadam. Naprawdę myślisz, że coś Ci będę udowadniać? Pobudka, nie jesteś w pracy, kotuś. I wiesz co? Wybacz, ale.. jakby to ująć.. nie chce mi się już. Umówmy się, że doklikasz tu, co zechcesz, a ja milczeniem potwierdzę – Tobie się zrobi dobrze, a mi będzie wisieć, jak wisiało, ok? No to ok. Jeśli Kil się raczy odezwać, to mogę z nim pogadać ewentualnie, na Ciebie straciłam cały wieczór i to już jest stanowczo za duża strata jak na Twoją znikomość. Cmok.

  43. mizgamszu permalink
    19/03/2009 11:25 pm

    wiesz kto to jest szmalcownik? to taka kreatura, w czasach komuny kwitla w nieboglosy. niesamowite, ze tez sie przyjal w sieci.

  44. hanka permalink
    20/03/2009 7:23 am

    Komentarzowy bełkot stawiający właściciela w roli niedorajdy . Pogratulować , Jemu nieroztropności w doborze wsparcia, Wam drogie przekupy…jarmarcznego blichtru ;)

  45. Licencja permalink*
    20/03/2009 9:15 am

    Haniu:) Na Ciebie zawsze można liczyć. Co za ulga, że są w necie nicki które nie zaskakują swoimi komentarzami:)
    Co do jednego masz racje- wszelkie „dyskusje” z Flanelą zawsze są na jarmarcznym poziomie. Niejako z definicji. Ale przecież o to chodzi, jak patrzę w statystyki to wczoraj był rekord wejść, nicki uwielbiają takie „afery”, czyż nie tak?
    Flanela odpowiedziała ogniem na neutralny komentarz.

  46. 20/03/2009 9:27 am

    Witaj Lee,
    Dobrze spałaś kochanie?
    :********

  47. 20/03/2009 9:29 am

    Haniu, zawsze byłem i jestem zadowolony, tak ze wsparcia Morfi jak i Lee.

  48. klawdia permalink
    20/03/2009 9:47 am

    I to chyba najlepiej świadczy o charakterze całej tej grupy… Uśmiałam się wczoraj z 39 komentarzy dwóch Cię „wspierających” – to się nazywa nabijać liczbę komentarzy :) Do tego jakże na temat :)
    Wstyd, dziewczęta, wielki wstyd, pod poważnym tematem o wstrętnym i niedobrym pedofilu tak mało poważne dyskusje prowadzić, na miejscu autora byłabym wściekła, ale jak widać on raczej nic do bani :)
    Na marginesie istnieje coś takiego jak poczta elektroniczna, taką drogą bardzo wielu kulturalnych ludzi załatwia swoje prywatne sprawy :)
    Kilmore Fisz dziwi mnie Twoje zadowolenie, naprawdę tylko takich komentarzy spodziewałeś się pod tekstem, który powinien budzić, choćby, kontrowersje? I to od swojego „wsparcia”?
    Dobrze, że skusiłam się na odwiedziny u Państwa, widzę, jak bardzo (nie)poważnie należy brać zarówno to, o czym piszecie, jak i osoby przebywające tu w rolach głównych… .
    Świetne też jest i takie bardzo na poziomie, kpienie z nicka komentatora, gdy braknie argumentów na celną ripostę…

  49. Licencja permalink*
    20/03/2009 9:54 am

    Do Klawdii- nigdy nie bierz poważnie tego co dzieje się w necie. Wtedy masz szansę przeżyć. Długo i boleśnie dochodziłam do tego wniosku, uwierz mi.
    Poza tym fajnie, że uśmiałaś się z komentarzy. Znaczy, że warto było je pisać- śmiech to zdrowie!

  50. Licencja permalink*
    20/03/2009 9:55 am

    Kil:) Wyjątkowo dobrze spałam, nie ma to jak mała awanturką przed snem :*

  51. 20/03/2009 9:56 am

    Morfi, odeszłaś stąd sama… Mogłem po prostu zmienić Twoje uprawnienia, ale uważałem, że powinniśmy się porozumiewać… Ty wolałaś trzasnąć drzwiami.

  52. Licencja permalink*
    20/03/2009 10:02 am

    Morfi niewątpliwie odniosła jeden sukces- z pedofilskiego blogu poznikały zdjęcia dzieci.
    „Bohater” się przestraszył i słusznie.
    Trzeba tam od czasu do czasu, opanowując wstręt- zaglądać.
    Żeby czuł oddech na plecach i się bał.

  53. 20/03/2009 10:05 am

    Le, ja nie przepadam za awanturami, mimo, że te dobrze robią na statystyki… To był jeden z powodów dla jakich miałem tu Morfi. Ona jest dobra w tych sprawach.

  54. 20/03/2009 10:08 am

    Le, nie ukrywam, że ten blog wiele Morfi zawdzięcza, to, że facet zdjął fotki z bloga nie jest jedyną dobrą rzeczą jaką tu zrobiła

  55. Licencja permalink*
    20/03/2009 10:12 am

    No cóż, próbowałam jej to powiedzieć, ale widocznie to nie ode mnie oczekuje słów uznania :-(
    Ja też nie lubię awantur, potem jest mi przykro, ale jak widać, ludzie lubią. I czytają.

  56. 20/03/2009 10:14 am

    Klawdia, mój wpływ na to co zawierają komentarze jest zerowy…

    Morfi cierpi teraz jak ranne zwierze… i chce żeby cały świat o tym wiedział…. myślę, że możemy jej to wybaczyć.

  57. 20/03/2009 10:19 am

    Widziałem to Le.
    Byłaś ostatnią osobą do jakiej Morfi mogłaby mieć pretensje… ale pojawiłaś sie tu akurat wczoraj i stałaś sie jedyną osobą na która Morfi mogła wylać swoje żale.

  58. klawdia permalink
    20/03/2009 10:38 am

    Klóci się – nie brać poważnie niczego, co w internecie – z oskarżeniami o pedofilię. To raz.
    Po drugie, nie dziwię, że się przestraszył, kto się nie bał Ku Klux Klanu czy Inkwizycji, a one działały przecież w dobrej wierze… teraz jeszcze tylko wytropcie autorów zdjęć, bo jakby niedokończone dzieło Wasze. Naprawdę macie poczucie dobrze spełnionego obowiązku? Czepiliście się najmniej winnej osoby jaką znam i wyśpiewujecie na swoją cześć pieśni pochwalne, bo przestraszyliście normalnego, porządnego człowieka, że mu na koniec życia jeszcze łatę pedofila przypiszą. Kurcze, nieczęsto to mówię, ale mam nadzieję, że kiedyś Wam też przytrafi się równie sprawiedliwy osąd, bo co siejemy to zbieramy. Oby wróciła do Was Wasza sprawiedliwość…
    Czuję niesmak. Elita pseudointelektualna bez kręgosłupa moralnego, szargająca imieniem człowieka by zwiększyć poczytność bloga. Wstrętne.

  59. Licencja permalink*
    20/03/2009 10:38 am

    No i wylała, ale ja jej wybaczam:)
    Każdy ma prawo do kiepskiego dnia.
    I tak nadal uważam, że powinna tu pisać.
    I liczę na to, że się dogadacie, Ty kochanie jesteś przecież uosobieniem męskiego uroku, nie sposób Ci się oprzeć ;-)))

  60. Licencja permalink*
    20/03/2009 10:42 am

    Klawdia- tam na blogu były zdjęcia o treści jednoznacznie pedofilskiej. Skoro gość je usunął, to znaczy że miał tego świadomość, a już conajmniej podejrzenie.
    Nikt tu nie rzuca oskarżeń na wiatr.

  61. klawdia permalink
    20/03/2009 10:50 am

    głupoty opowiadasz, treści jednoznacznie pedofilskie… Nie chce mi się z Wami dyskutować, jesteście dla mnie zamkniętą hermetycznie i niestety ciasną horyzontalnie grupą. Nagie – znaczy erotyczne, Boże kochany, słów brak, więc i po co ich uzywać…
    Pełna kultura… heh…
    Żegnam się z Państwem. Bez żalu.

  62. Licencja permalink*
    20/03/2009 10:57 am

    Jest bardzo cienka czerwona linia pomiędzy niewinnymi zdjęciami dzieci, a zdjęciami o treści pedofilskiej. Te same zdjęcia na blogu rodzinnym może miałby inny wydźwięk, choć pozy dzieci były dość dwuznaczne. Umieszczone jednak wśród zdjęć młodych kobiet o treści wyłącznie erotycznej nabierają mocnego zabarwienia pedofilskiego. Zawodowo mam do czynienia z tym zjawiskiem, potrafię zróznicować odcienie i niuanse. Tam były zdjęcia podniecające pedofila, nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

  63. 20/03/2009 11:59 am

    Klawdia, świata nie zbawimy, każde z nas ma tego świadomość.

    Ja pisze o tym co widzę.

    Fakt, ktoś te dzieci rozebrał i sfotografował, bo nie były to zdjęcia rozkochanej mamusi, która cyknęła fotkę swojemu śpiącemu dziecku. Tyle, że my my tu piszemy o blogach a nie zajmujemy się tropieniem pedofilii…

    Chciałbym też zwrócić uwagę, że Twój niewinny mężczyzna musiał się troszkę naszukać tych zdjęć i pewnie nie jedną stronę właśnie z takimi fotkami przeleciał. Na zwyczajnych serwisach pornograficznych takich rzeczy nie ma.

  64. klawdia permalink
    20/03/2009 12:54 pm

    Proponuję nagonkę na Anne Geddes tym razem, ona fotografuje nagie dzieci. W jakim celu? Bo to zła pedofilka jest zapewne. Zdobyła wprawdzie międzynarodową sławę (na szczęście nie urodziła się w Polsce, w naszym zaścianku poszłaby siedzieć) ale te nagie pupy noworodków aż zachęcają potencjalnych zboczeńców, nie uważacie?
    Prawda, zakończyć dyskusję miałam, przecież na każdy mój argument znajdziecie swój i tak to będzie trwało w nieskończoność, a ilość komentarzy rośnie i rośnie :)
    Przepraszam za niekonsekwencję ostatniego żegnam, postaram się naprawić.

  65. Licencja permalink*
    20/03/2009 1:32 pm

    Porównanie Anne Geddes i jej bajkowych zdjęć do zdjęć ze spornego bloga świadczy o Twojej zapiekłości w obronie pedofilskich treści i kompletnym brakiem obiektywizmu, aż do granic śmieszności. Mam mnóstwo zdjęć moich dzieci, na których są gołe jak je Pan Bóg stworzył. Możliwe, że mogłyby być źródłem podniecenia dla pedofila. Dla osoby jednak pozbawionej zaburzeń seksualnych są to zwyczajnie, fajne zdjęcia małych golasów. Na zdjęciach z bloga fizyka dzieci były upozowane i podane bardzo erotycznie. To nie były zwykłe niewinne zdjęcia. Dziwię się, że tego nie zauważyłaś, jest to bardzo niepokojące, może powinnaś jednak zbadać swoje preferencje seksualne ?(bez urazy)
    Pedofilia to nie jest oglądanie i podziwianie zdjęć nagich dzieci, nagość jest przecież czymś naturalnym, ale jest nią natomiast niewątpliwie przedstawianie ich w takim erotycznym kontekście, w jakim były podane na tamtym blogu. Przypominam, że zostały przez właściciela bloga usunięte- czego się przestraszył?

  66. 20/03/2009 2:12 pm

    na gg sobie można pogadać… w sumie

  67. Insomia permalink
    20/03/2009 4:36 pm

    Jedno wiem na pewno. To nie były zdjęcia Anny Geddes

  68. omm permalink
    20/03/2009 9:55 pm

    Wiele w necie widziałam głupoty, ale tutaj to Wy macie cudnie. Takie skupisko, prawie jak złomowisko.
    Czy na mszę poranną też razem chadzacie i omawiacie wspólnie lubieżne ziewanie księdza? A potem zastanawiacie się nad 4 dnem jego kazania?
    Bo jak widzę talenta do dorabiania ideologii do dupy macie przednie.
    Moich trzech komentarzy też już nie ma tutaj. Były AŻ TAK NIEWYGODNE? Musieliście je wyciąć? A-FE!!

  69. 20/03/2009 9:59 pm

    Ojej…
    wyglada na to ze panie do basenu z kisielem wpadły…
    #
    Droga licencja,
    Prośba
    proszę o udzielenie mi licencji na „A co do wyzwisk- widzisz- ja nie jestem ani pindą, ani złodziejką, Ty natomiast jesteś głupia. Pa.”
    Uzasadnienie
    To fantastyczne i wyjęłaś mi to z ust – jakże często chce użyć takiego zwrotu.
    Opłaty licencyjne
    Możliwe, do pobrania w naturze.

    Ceiepło pozdrawiam

  70. 20/03/2009 10:59 pm

    Omm, na tym blogu żadne komentarze nie są usuwane. Taki mam zwyczaj.

    Każdy najbardziej nawet bzdurny koment będzie tu tkwić po wsze czasy… no chyba że WordPress zdecyduje, że interes z blogami przestał być dochodowy, i przerzuci się na produkcje, powiedzmy żwirku dla kotów.

    Sprawdź to, i przy okazji pokaż mi jak to wyglądają te Twoje niewygodne komentarze…

  71. Licencja permalink*
    20/03/2009 11:16 pm

    Drogi Witoldzie Skaczkiewiczu, nie udzielam licencji na słowa wypowiedziane w gniewie, jakkolwiek słusznym.
    Nie mam też ochoty na jakikolwiek bliższy kontakt z Tobą, więc nawet gdybym udzielała licencji in spe, to za pieniądze. Płatne przelewem.
    I jakoś nie wierzę, że przeczytałeś moją wymianę zdań z Flanelką, wszak to wyjątkowo niestrawne danie, nawet dla takiego wytrwałego człowieka jak Ty.
    Pozdrawiam, choć ozięble;-)

  72. 21/03/2009 2:26 am

    Licencja,

    dzięki Ci dobra kobieto. Dawno-m sie tak nie uśmiał.

    A gwoli radości i czytających, to oczywiście za takie CÓŚ chciałem ci oferować przepyszny kompot z owoców leśnych, który własnoręcznie wekowałem, a który to, w sposób wprost cudowny łagodzi obyczaje.

    Cóż, zatem mogę stwierdzić z przekonałem, ze mnie zostaje ten smakowity kompocik a ty natomiast jesteś…

    Oczywiście nie mam zamiary tam wpisać wyrazu GŁUPIA, bo nie używam takich.

    Wiele dobrego dla ciebie i twoich bliskich…
    :)

  73. Licencja permalink*
    21/03/2009 10:32 am

    Witoldzie Skaczkiewiczu, Twoje zdanie na mój temat mnie nie interesuje. Porzuć swój protekcjonalny i nadęty ton i odejdź w pokoju. Napij się swojego kompociku, zapewne obniża ciśnienie:) No i może dodaje poczucia humoru, bo najwyraźniej Ci tego brak:)

  74. psycholep permalink
    21/03/2009 11:18 am

    Jeżeli na blogu znajdują się zdjęcia pedofilskie, to zgłasza się ten fakt do odpowiednich służb. Kropka.

  75. flanelka permalink*
    21/03/2009 12:21 pm

    Skoro obowiązuje cenzura pingowa, to złamię słowo ten jeden raz, zostawiając namiary na Morfi/Flanelkę. W końcu ja też miewałam tu rozmówców..

    Miłego:)

  76. 21/03/2009 2:38 pm

    Wszyscy tu są najmądrzejsi.

  77. 21/03/2009 2:53 pm

    Licencja,

    okropnie-ś niemiła dobra kobieto.

    W takich razach moja Świętej Pamięci Rodzicielka, pytała takich jak ty tu się ukazujesz, wzorcowo niemiłych, czy posiadają chusteczkę.
    Gdy nie mieli oferowała swoją, gdy mieli proponowała by dokładnie wytarli usta, a po tej czynności by Ją /Świętej Pamięci moją Rodzicielkę/ pocałowali w DUPĘ.
    Dziwne to, bo moja Ś.P. Rodzicielka, była osoba wyjątkowo rzadko niemiłą dla innych a owo słowo, było w Jej mniemani najbardziej wulgarnym.

    Zatem…
    Wybacz pytanie, czy masz chusteczkę?

    Serdecznie pozdrawiam

  78. Licencja permalink*
    21/03/2009 3:28 pm

    Witoldzie Skaczkiewiczu:) Oczywiście, że jestem okropnie niemiła, ze mnie można zrobić wzorzec nie-miłości w Sevres. Do tego powiem Ci w tajemnicy, że jestem wredna, podstępna, zarozumiała, zadufana w sobie, interesowna, zła, wulgarna itp.
    I nadal nie interesuje mnie co masz do powiedzenia na mój temat, co oczywiście oznacza też, że jestem bardzo nieuprzejma. Cudownie mi z tym.
    Nie mam też pojęcia kim jesteś, ale kojarzę Cię z Flanelką, więc mam nadzieję, że usatysfakcjonuje Cię moja ekshibicjonistyczna odpowiedź.
    Pozdrawiam najbardziej nieuprzejmie jak tylko potrafię.
    I nie nazywaj mnie dobrą kobietą, bo wtedy robię się jeszcze bardziej zła.

  79. Szarmi permalink
    21/03/2009 3:32 pm

    Uprzejmie proszę zakończyć tę pyskówkę, znacznie obniżającą poziom tego bloga. Każde z Was może podyskutować u siebie, o ile dyskusją można nazwać podskakiwanie jednego kogucika do kurki.

  80. 21/03/2009 4:04 pm

    Licencja,

    zatem tak:

    to zdumiewające, ale ja, nie mam i nie miałem NIC do powiedzenia na twój temat i w zasadzie tacy szczekający rozmówcy, z kiepskawym polotem, lecz wielką energią chamstwa słabo /czytaj w ogóle/ mnie nie interesują.

    Zapytałem się, DOBRA KOBIETO, czy udzielisz licencji na passus „A co do wyzwisk- widzisz- ja nie jestem ani pindą, ani złodziejką, Ty natomiast jesteś głupia. Pa.” albowiem samo w sobie to takie ślicznie, takie przedszkolne.

    Na co mnie oblałaś wczorajszym swym nocnikiem.

    :)

    Spróbuję cię jeszcze trochę upojęciowić, znaczy się dać ci pojęcie w sprawie, o której napisałaś tak „Nie mam też pojęcia kim jesteś, ale kojarzę Cię z Flanelką,”

    Otóż, kim jestem to se wygooluj lecz i przyjmij, że nie jestem Flanelką… Ja z tą identyfikacja sobie nie poradzisz to zostaje ci ZOZ.

    A tak ogólnie to czy borowin z szambem nie mieszasz?

    Najserdeczniej żegnam, idąc za czymś co się znickowało „Szarmi”; łącze przekonanie, że jest w tobie tak wiele dobra i radości, że ów zasób pokona ową tendencje, wylewania nocników na kogoś a nie do szamba.

  81. Licencja permalink*
    21/03/2009 4:22 pm

    Witoldzie Skaczkiewiczu, straszny z Ciebie typ, straszny. Zaczynam się bać. Właściwie to już drżę ze strachu. I wiesz- gdy ktoś stoi w szambie, trudno by nie trafiła w niego zawartość nocnika.
    Zgodnie z życzeniem nowej gospodyni na tym blogu, proponuję zakończyć tę pyskówkę.
    Co do szukanie Cię w googlach- wybacz- aż tak to mi się nie chce. Żegnam ozięble, Twoja serdeczność , a nawet najserdeczność w żegnaniu trąci fałszem.
    Szarmi i Kil, proszę o wybaczenie i znikam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: