Skip to content

Niełatwa sztuka podpierdalania.

27/03/2009

Zła passa Procesa trwa. Najpierw blox przekwalifikował co.blox.pl na blog od lat osiemnastu.

W ramach protestu Proces zamknął „Co” i wszystko wskazywało na to, że teraz przez następny rok będzie częstował swoją publiczność notkami na ten właśnie temat. Szczęśliwie po dwóch dniach mu minęło i mimo tego, że od tamtej pory nic nie opublikował, jego wielbiciele mają  przynajmniej gdzie wentylować.

Niestety wczoraj WordPress zamknął wprost.wordpress.com i zabrał prawa Procesowi admina na Wirtualnych Impresjach

Teoria Procesa jest taka, że Agora zagięła na niego swój parol i gnębi go wszędzie gdzie może.

Moja teoria jest taka, że wiele osób Procesa nie lubi i podpierdalają go wszędzie gdzie mogą.

Nie wydaje mi się,  by którykolwiek z serwisów blogowych zawracał sobie głowę monitorowaniem tego, co sfrustrowani literaci wypisują na swoich blogasiach. Cały system kontroli opiera się na donosach. Jak świat światem ludzie podpierdalali na siebie, a i w wirtualu nie jest inaczej.

Mówię tak, bo sam święty nie jestem . Podpierdoliłem do WordPressu dziennik Gajowego Maruchy. Wywaliłem donosik na dobre pół strony. Za szczekanie na Żydów, za nacjonalizm i za pieprzenie głupot. Ja się z moim pochodzeniem nie obnoszę, właściwie to go ukrywam, ale jak ktoś sra na mój naród to mnie to wkurwia. Pożarłem się z oszołomami w komentarzach, a potem z bezsilności napisałem donos.

WordPress odpowiedział mi, że bloga gajowego Maruchy nie zamknie, bo to dobrze jak wszelkiego rodzaju frustraci mają gdzie okazywać swoje emocje… Też tak myślę. Odpisałem im, że przecież nie chcę, żeby go zamknęli, wystarczy mi, że nie będzie wymieniony w pierwszej 100.

Kliknięcia z linku pierwszej 100 to te najbardziej wartościowe, wiadomo, że jak już ktoś przeszukuje pierwszą 100, to robi to po to, żeby znaleźć coś do poczytania.

Tak więc blog gajowego Maruchy zniknął z najgorętszych wpisów dnia. Niestety nie zniknął na długo. Pojawił się znów,  gdzieś po miesiącu czy dwóch.

Teraz przynajmniej wiem, że w podpierdalaniu nie jestem dobry. Są lepsi, jak ktoś doniósł na Wiersze Prozą to zniknęły raz na zawsze. Podejrzewałem Moon, bo to suka z macicą tak wyschniętą, że jej się w chińskie dzień dobry zwinęła… Pewności rzecz jasna nie mam, bo mógł być to równie dobrze Kot… wiadomo, że jak ktoś się zadaje z kobietą która zamiast kimnąć się po posiłku przenosi się w rzeczywistość oniryczną, to można się po takim wszystkiego spodziewać.

Tak więc porządek na blogach utrzymywany jest dzięki donosom, które jak widać mają różną siłę przebicia.

No i co… no i nic.

Na całym tym zamieszaniu zyska jedna osoba. Kawcia będzie miała w końcu swoje pięć minut. Jej mityczne backupy na robieniu których Kawusia noce zarywała w końcu do czegoś się przydadzą. Kto wie, może to ona Procesa podpierdoliła, dla tych pięciu minut sławy.

I na koniec:

Jaki by tam beznadziejny blog nie był  i żeby nie wiem jak fatalne treści za sobą ciągnął, czy to nagie zdjęcia dzieci, czy popierdywanie o niczym, czy słowotok bez treści to i tak zawsze go szkoda. Za stronami tekstu zawsze siedzi ktoś kto chce być wysłuchany. Ktoś kto w mozole, może jednym palcem, a może dwoma wystukuje najdziwniejsze i najbardziej nieważne teksty wszechświata.

Po sobie wiem, że jak się taką możliwość odbiera to można się tylko udławić. A naprawdę głupie rzeczy robią właśnie ci, co się dławią.

Reklamy
50 Komentarzy leave one →
  1. 27/03/2009 6:18 pm

    Dziękuję za reklamę :) Jakkolwiek nieładnie, że nazwałeś mnie „suką”, i to jeszcze z „wyschniętą macicą”…

    Przypomnij, co to były te Wiersze Prozą…?

    Nie wierzę, że zabrali Procesowi prawa admina na Wirtualnych Impresjach. A Marucha się trzyma, jak widzisz…

    Korespondencję prowadziłeś z Amerykanami, czy już da się z jakąś polską obsługą WordPressu?

  2. 27/03/2009 7:14 pm

    A jednak odcięli Procesa :(

    Niebezpiecznie tu pisać. A wyeksportować bloga stąd nie można. Bo gdzie…

  3. 27/03/2009 11:14 pm

    Kurwa człowieku uważaj na to co piszesz, bo anonimowość w sieci jest fikcją.

    Jak masz problem z podpierdalaniem, to sam wypierdalaj.

  4. flanelka permalink*
    28/03/2009 10:08 am

    Przyznam, że mną jeszcze nic nie wstrząsnęło na tyle, żeby donosy pisać..

    Krzykacze są generalnie niegroźni. Poza krzykami niewiele więcej są w stanie zrobić. Coś jak erotomani-gawędziarze.

    Jakiś dziwny element sie tu ostatnio schodzi.. Kil, chyba przyciągasz brutali płci obojga ;P;))

  5. 28/03/2009 9:59 pm

    KilmoreFish napisał:
    „Podejrzewałem Moon, bo to suka z macicą tak wyschniętą, że jej się w chińskie dzień dobry zwinęła…”</i?

    Mieliśmy ze sobą przyjemność, że masz taką wiedzę o moich anatomicznych szczegółach?

  6. 28/03/2009 10:25 pm

    Ciekawe komu się niewinne toteramki nie podobały i dlaczego? też w 100 nie istnieją, choć ruch taki jak w toalecie na centralnym

  7. flanelka permalink*
    28/03/2009 10:38 pm

    Hm… Jędz@, z tą toaletą, to masz wiadomości z pierwszej.. tej no.. deski? ;P ;))

  8. 28/03/2009 11:04 pm

    „Toteramy” nie mogły zniknąć za spam.

    Ktoś mógł wykorzystać jakiś teledysk zbyt swobodny i zgłosić je za pornografię. Ale to przecież do odwrócenia.

  9. flanelka permalink*
    28/03/2009 11:11 pm

    Nie sądzę, by notowania setki były wprost proporcjonalne do liczby odsałon bloga/konkretnego posta. Wcześniej się temu nie przyglądałam, ale teraz, po kilku dniach funkcjonowania flanelki z całą pewnością mogę napisać, że korelacja jest pozorna. Przy siedmiuset z górką odsłonach w dniu pierwszym i drugim, blog był maksymalnie na jedenastej pozycji. Przedwczoraj był nawet na szóstej przez kilka godzin, choć odsłon było trochę ponad dwieście. Nie wiem, czy dalej będzie mi się chciało to porównywać i czy będę pamiętać zwyczajnie o zaglądaniu w setkę, ale na teraz wnioski są takie, jak przytoczyłam ambitnie ;))

  10. 29/03/2009 11:39 pm

    Moon, nie wydaje mi się żeby istniała jakaś polska obsługa WordPressu a twoich anatomicznych szczegółów oczywiście nie znam, wiem tylko ze mentalnie masz wyschniętą… to się czuje czytając Twojego bloga.

    Element się tu faktycznie złazi, ale pojebańcy są integralną częścią blogosfery, nudnawo by bez nich było… Insomia była facetem, wiedziałem to od początku i dlatego kopałem ja w tyłek przy każdej okazji… a ten świrus wracał tu i wracał, aż mu się przelało…. no a Talcio to taki luzer, który jak widać nawet notki do końca nie zajarzył.

    Ciebie Jędzuś nikt nie podkablował, wiem to na 100%, ale że nie lubię zbyt długich komentarzy to formule według której blogi pokazują się w pierwszej 100 poświęcę osobną notkę

  11. 30/03/2009 1:48 am

    Nie zajarzyłem, bo nawet jej nie czytałem. Zresztą w dupie mam twoje blogowe rozgrywki.

    Nie obrażaj ludzi bez powodu, to nie będę się przypierdalał.

    A póki co jesteś winien Pani Moon przeprosiny.

  12. 30/03/2009 2:58 am

    Acha, nie istnieje jednak ten polski oddział adminów… :) Tak i myślałam. Dawno do nich nie pisałam.

    Może Ty też słabo jarzysz, co tam u mnie na blogu…? W każdym razie ja nie podaję swojej macicy na talerzu.

  13. flanelka permalink*
    30/03/2009 10:31 am

    Talcio, kotuś, idź na spacer. Robisz to samo, w dodatku nie przeczytawszy nawet notki.. lubisz się kompromitować, widzę. Z rycerza to chyba głównie zakuty łeb posiadasz na stanie, co?

    Moon, podajesz. A jak, to już Ci tłumaczyćnie będę ;P

  14. 30/03/2009 4:00 pm

    Czy ja mówię komuś, że ma wyschniętego penisa albo zakuty łeb? Nikogo nie nazwałem suką, pojebem, nikogo nie obraziłem. Dlatego nie robię tego samego.

  15. 30/03/2009 5:56 pm

    flanelka

    Nie tłumacz pewnie i tak nie pojmę… :) Rozumiem metafory tylko do pewnego stopnia złożoności. Nie lubię kompozycji nadmiernie szkatułkowych.

  16. flanelka permalink*
    30/03/2009 6:27 pm

    Talcio, to zapewne było grzeczne:

    Jak masz problem z podpierdalaniem, to sam wypierdalaj

    jak i cała reszta równie grzecznych Twoich wypowiedzi.. Spory o konkretne słowa? Nie żartuj, to nie przedszkole. Poza tym.. Uważasz, że Moon jest niedojdą i nie umie sięsama obronić? To niniejszym – będąc poza – informuję Cię, że tym samym ubliżyłeś Jej bardziej, niż Kil nicnieznaczącą inwektywą. A jeśli masz wątpliwości, czy cokolwiek znaczy inwektywa skierowana na linii nick-nick (o ile nie mówimy o osobach publicznych), to spróbuj zaskarżyć Jego słowa, powodzenia ;)

    Wszystko rozbija się o konwencję pisania, a Wy tu z Kilem piszecie w jednej, wulgarnej. Bawi mnie, gdy kocioł smali cholewy do garnka, ma prawo ;)

  17. flanelka permalink*
    30/03/2009 6:28 pm

    Moon,

    Myślisz, że to metafora zbudowana fraktalnie? Nie sądzę, Kil prosty chłop jest, w tym Jego specyficzny urok brutala ;)

  18. 30/03/2009 6:34 pm

    flanela napisała:
    „Bawi mnie, gdy kocioł smali cholewy do garnka, ma prawo ;)”

    Kocioł i garnek… Reszta pewnie też jakieś kubły… Tylko ja z porcelany.

  19. 30/03/2009 6:36 pm

    Flanelka

    To przecież Ty budujesz fraktalne kompozycje słowne. Ciebie miałam na myśli.

  20. flanelka permalink*
    30/03/2009 6:38 pm

    Ale ja Ciebie raczej nie uraczyłam wyschniętą macicą, Moon.. mimo wszystko idę w inną stronę słowem, wybacz :D

  21. 30/03/2009 6:46 pm

    Wy się tu wszyscy nadmiernie egzaltujecie na tych blogach… Począwszy do dziadzia Proca. Ten to umie robić z igły widły.

  22. flanelka permalink*
    30/03/2009 6:57 pm

    eeeee.. a mnie się wydaje, że TU to okurat Ty robisz z igły widły, egzaltacją burząc się przeciw za-suszonej macicy ;)

    od dziadzia Proca, mimo wszystko, serdeczności :)

  23. 30/03/2009 7:09 pm

    Czyżby dziadzio Proc już przeczytał? Zawsze czujny.

    Mnie to nie rusza :) Niech sobie napisze nawet, że w ogóle nie mam macicy.

  24. 30/03/2009 7:12 pm

    Ach tak… Więc to jednak nie były serdeczności OD Dziadzia, a tylko poprawka mojego błędu… :(

  25. flanelka permalink*
    30/03/2009 7:17 pm

    Moon, obudź się – prośba ogólna :)))

  26. 30/03/2009 7:27 pm

    Za słabą kawę wypiłam, a spałam dość długo…

    Ja muszę się bardziej wybudzać, Flanelko, ale Ty powinnaś właściwie stosować znaki przestankowe, wielkie litery i spacje.

  27. 30/03/2009 7:28 pm

    korekta: „nie muszę”

  28. flanelka permalink*
    30/03/2009 8:42 pm

    Mylisz się, Moon. Nic nie powinnam. Ew. cokolwiek mogłabym.

    ..żeby precyzji zadośćuczynić ;)

    ps. wybacz, że tego jakże ambitnego w swej istocie dialogu nie będę kontynuować tutaj, ale.. chcę pożyć jeszcze trochę, a tu jest blog Kila mimo wszystko, nie czat Moon i flanelki. Odkłon ;)

  29. 30/03/2009 9:00 pm

    Rozumiem :) Savoir-vivre… Nawet, gdy się ludzie g… obrzucają.

    Ja się nie boję Kila.

  30. 30/03/2009 9:18 pm

    „Talcio, to zapewne było grzeczne:

    Jak masz problem z podpierdalaniem, to sam wypierdalaj”

    Nie było grzeczne, ale ja tymi słowami nikogo nie obraziłem. Wiem, że ciężko to zrozumieć. Wystarczy tylko trochę ruszyć makówką.
    Takimi wypowiedziami pokazuje swój brak kultury i dobrego wychowania, ale póki nikogo nie obraziłem wprost, nie mam sobie nic do zarzucenia. A jeśli ktoś bez powodu nazywa kogoś… tak jak nazywa, to nie zasługuje nawet na odrobinę szacunku.

    Ja bronię Panią Moon tylko pośrednio. Zawsze byłem i będę przeciwko takiej retoryce. Dla mnie przekleństwa nie są niczym strasznym, póki nie odnoszą się wyraźnie i konkretnie do czyjejś osoby. Ale kiedy tak się zaczyna dziać to ostro reaguję. Tym bardziej, gdy takie wyzwiska są adresowane do obcych ludzi bez żadnego powodu (!).

  31. 30/03/2009 9:22 pm

    Ja bronię Pani Moon tylko pośrednio.*

  32. flanelka permalink*
    30/03/2009 10:14 pm

    Talcio,

    problem jest taki, że jak się ruszy makówką, to się dojdzie powoli acz sukcesywnie do wniosku, że obrazić może Alicja Nowak Joannę Żak, nie Kil Moon. Odrobinę trzeźwego spojrzenia z dystansem na wirtual wystarczy, wierz mi ;)

  33. flanelka permalink*
    30/03/2009 10:17 pm

    btw. – masz rację, takie wyzwiska są kierowane bez powodu (choć do nicków, nie do ludzi – tu racji nie masz akurat). Bo one są kierowane w celu. Twojej i Moon (np.) tu reakcji na nie. Czyli.. wypełniły, z czym je posłano – że sparafrazuję zapiski proroka Izajasza ;)))

    dobrej nocy :)

  34. 30/03/2009 11:16 pm

    Prowokacja to była… !!!

    A My, biedne misie, tu tyle gadamy :D

  35. 01/04/2009 2:26 pm

    a ja sie głupi zastanawiałem dokąd wywiało całe zoo…

  36. 02/04/2009 11:09 pm

    Co tak latasz za nami?

  37. 03/04/2009 11:40 am

    tak, talcio. za toba to latam nawet podwojnie. widac, kocham cie tylko jeszcze o tym nie wiem.

  38. flanelka permalink*
    03/04/2009 11:51 am

    Talcio, Hlb jest tylko o Moon zazdrosny, zrozum chłopa – jako chłop (zakładam) też ;)

  39. 03/04/2009 12:02 pm

    flanelka, a ty szukasz przyjaciela, że się wcinasz do rozmowy, czy tylko masz wolne przedpołudnie i nie wiesz co z nim począć?

  40. flanelka permalink*
    03/04/2009 12:27 pm

    Hlb, a to jakaś różnica dla Ciebie jest? Wspaniałomyślnie pozostawiam Ci wybór odpowiedzi – jak dla mnie, wszystko jedno, co wybierzesz ;)

  41. 03/04/2009 12:44 pm

    jak dla mnie wszystki jednao czy jesteś wspaniałomyślna.

  42. flanelka permalink*
    03/04/2009 2:25 pm

    Hlb – piłeś, czy drgawki masz z innego powodu? ;P

  43. 03/04/2009 2:38 pm

    „flanelka, a ty szukasz przyjaciela, że się wcinasz do rozmowy”
    Hipokryta.

  44. 03/04/2009 3:40 pm

    „Hlb – piłeś, czy drgawki masz z innego powodu? ;P”

    to ze śmiechu, złociutka, ze śmiechu…

  45. 03/04/2009 9:11 pm

    Ależ rozmowa… :)

  46. 06/04/2009 3:27 pm

    Moon, rozmowa zaklada wymianę myśli. Z tobą się nie wymieniam, bo nie lubię rozdawać za darmo. POrozmawiaj z flanelką, bo ona też pisze wiersze.

    I przytul talcio, bo on szuka ciepłej starszej pani.

  47. 06/04/2009 4:27 pm

    ty też mógłbyś sobie jakiejś pani poszukać. No chyba, że ci redtube z ręcznikiem wystarczają.

  48. Emil permalink
    15/01/2010 9:17 pm

    Ale DNO. Podpierdalanie, wysuszone macice i pustostan.
    Trzeba mieć pod skorupą śmietnik i fetor. Podpie….lacz wyssał to z mlekiem matki i sam sie zagryzie nienawiścią

  49. gosc po raz pierwszy permalink
    17/01/2010 1:45 pm

    Nawet jezeli rozumiem przyczyne reklamy tej strony , to zgadzam sie z opinia przedpiszacego Panem Emilem , ze , straszne dno .
    Reklamujacy , chcial , oczywiscie , wyrazic sie : — Na ten blog powinien przeniesc sie Pan ktory przedstawia sie ksywa „Cham Wiejski” .
    Moja prosba do Admina , zakazac uzywania przymiotnika .

Trackbacks

  1. Konfidenci « wirtualne impresje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: