Skip to content

Satanic Jamnic versus Pokero

29/04/2009

Po raz pierwszy na blog Jamnica trafiłem jakieś trzy lata temu, nie pamiętam czy był to ten sam blog co ten zalinkowany tutaj, ale z całą pewnością wyglądał podobnie… Wrył mi się w pamięć i to wrył tak dobrze, że kiedy kilka dni temu na jednym z blogów ownloga trafiłem na jeden z tych surrealistycznych, jakże typowych dla Jamnica komentarzy, natychmiast przypomniał mi się jego blog. A blog Pokero…  no cóż wygląda dokładnie tak jak tysiące innych blogów: nocia-,tuba, nocia – obrazek,  nocia… itd. nic co mogłoby zostawić ślad w pamięci. Wiem, wiem czepiam się,  w końcu prawie wszystkie blogi wyglądają właśnie tak… Niemniej pierwsza runda zdecydowanie dla Jamnica.

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z blogiem Pokera… Pamiętam że przewaliłem większy kawałek zanim doczytałem, że nie pisze go kobieta.

W przypadku Jamnica nie robi różnicy kim jest piszący… bo to bez znaczenia, Jamnic jest postacią na tyle wyrazistą,  że jego płeć schodzi na plan dalszy.

Oczywiście, jeśli ktoś jest dociekliwy to mogę powiedzieć,  że Jamnic jest gejem. Nie pamiętam skąd to wiem, ale pamiętam, że tak właśnie się określił przy jakiejś tam okazji.
Czyli druga runda bardzo wyrównana, bo fakt że Poker brzmi jak baba,  w pewnym sensie sprawia że jest postacią równie charakterystyczną płciowo jak Jamnic.

No dobrze,  skoro o gejach, to ja lubię gejów, a jeszcze bardziej lubię gejowskie kluby, nie tylko dają tam mocniejsze niż gdzie indziej drinki, ale również więcej tam luzu i atmosfera jakaś milsza.

A geje jak to geje… uprawiają seks ruchając się w dupy. Gejowska dziura w dupie wygląda tak…

d1

Natomiast dziura w dupie mojej kochanki wygląda tak…

d2

Powiedzmy sobie szczerze-różnica zerowa.

Niemniej wielu podchodzi do gejów jak do jeża…  a to przecież równe chłopaki i w sumie lubią dokładnie to samo, co dresiarze z żyletą, tyle że z kim innym.

Satanic-jamnic poza męskimi tyłkami uwielbia spam w tej najczystszej postaci, w jeden wieczór jest w stanie zostawić 20 jednobrzmiących komentarzy.

Na przykład:

„Nie sądzę, żeby nowelkowe nogi się spociły po tym co napisałaś. Ale powiem w tajemnicy, że ja też nie wierzę, bo ja po prostu wiem.”

Ciekawe, że są tacy, którzy starają się odpowiadać… Poker czasami nazywa się spamerem… powiem szczerze nie wiem dlaczego.

Tak więc ta runda zdecydowanie dla Jamica.

Poker dzięki czatom ma wielu przyjaciół… Nie słyszałem nigdy o przyjaciołach Jamnica, choć nie znaczy to, że ich nie ma, ale  ta runda to comback Pokera, bo dobrze mieć wirtualnych przyjaciół o których wszyscy wiedzą.

Podobno Poker jest przyjacielem Procesa, a jednocześnie boi się go jak pies roweru, obchodzi z daleka, stara się nie nadepnąć mu na odcisk. Pamiętam, że  kiedy Proces zaczął pisać na Polterze i  zaraz potem wywołał ogromną awanturę zakończoną zawieszeniem bloga na kilka dni, jedynym problemem Pokera było namawianie innych do chodzenia na palcach, tak by nie denerwować Procesa…

Jamnic dla odmiany nie boi się nikogo, pisze co chcę i ma w dupie czy to się innym podoba czy nie.

Dla mnie produkcje Pokera są niestrawne, czuję się zażenowany czytając jego blog, z jakichś powodów jest mi wstyd za to co pisze . Najgorsze są jego komentarze u Procesa. Wiem,  że każdy inny z takimi kulawymi komciami byłby z mety przez Procesa obcięty przy samych kostkach, ale jakoś nie Poker. Być może Proc nie chce sobie zrażać Pokerowego kurnika, a może ma jeszcze jakieś inne powody,  ale faktem jest że go toleruje.

To co pisze Jamnic jest śmieszne, brzmi naturalne, dowcip jest nie wymuszony i trzyma się w jednej konwencji.

Tak więc Proces Pokera toleruje, a tabun pań wiecznie oblegający Ambaje go adoruje. Bez wątpienia zmęczone żony 40- letnich impotentów coś w nim widzą. Prawdopodobnie nie ma dla nich znaczenia, co facet mówi, ważne że mówi, bo teoretycznie jak mówi,  to czuje.

Jamnica nikt nie adoruje, przynajmniej nie w świecie wirtualnym…

A przecież skoncentrowani na sobie egoiści, pozbawieni dystansu pieniacze, nie są zdolni do refleksji. Chyba dlatego blog Pokera razi mnie tak bardzo, Przykro mi z powodu tych wszystkich biednych kobiet szukających tam tego,  czego tak naprawdę tam nie ma, a co chcą widzieć tak bardzo…  Ale co poradzić , wszystko tu jest mirażem, nic nie dzieje się naprawdę, nawet jeśli są tacy co do spraw wirtualnych podchodzą śmiertelnie poważnie.

Aaa… no i bym zapomniał napisać,  kto schodzi z ringu zwycięzcą… No cóż, nawet jeśli Jamnic to gej, bzykający się z każdym napotkanym facetem, to i tak dla mnie z tych dwóch mentalną ciotą jest otoczony wianuszkiem kobiet Poker.

Reklamy
15 komentarzy leave one →
  1. 29/04/2009 3:11 pm

    Wiesz, Kil?

    Urok niektórych mężczyzn tkwi właśnie w tym, że oni są jak setki innych, nawet blogasie mają jak setki innych blogasiów.. a mimo to są wyjątkowi.

    Z tym, że to wiedzą raczej patrzące na nich (i na nie – te blogasie) KOBIETY :)

    I nie tylko Poker jest takim zwykłym facetem ze zwykłym blogasiem – Ty też.. w tym Wasz czar ;)

  2. Trzeci permalink
    29/04/2009 3:16 pm

    Najlepsze w tym wpisie są ilustracje :-).
    Tak czy siak, fajny ten pojedynek, chociaż długo kazałeś czekać na werdykt sędziowski, Kil.

  3. 29/04/2009 3:31 pm

    Fakt, muszę przyznać rację (jak nie ja ;P ) Trzeciemu – ilustracje mistrzowskie :D

  4. Licencja permalink*
    29/04/2009 5:50 pm

    A mnie bardzo się podoba lekki styl pisania Pokera, ale już nie treść- bardzo obniżył poziom, od dłuższego czasu nudzi straszliwie, ciągle pisze o tym samym, jest prawdziwym mistrzem (tu piszę z uznaniem) literatury wkurwo-jęczącej.
    I cóż, jak świat światem kobiety lgnęły do takich jęczących lub mających wkurwa facetów, a to zapewne celem pocieszenia, bądź ukojenia-kobiety uwielbiają przecież pocieszać i utulać, nic więc dziwnego Kil, że masz mniejszy wianuszek wielbicielek- za dużo w Tobie męskości, za mało kobiecej miękkości, no i jęczysz za rzadko nad swoim losem. Zrównoważony też jesteś za bardzo, nie tędy droga do sukcesu :P

  5. sofijkaa permalink
    29/04/2009 7:10 pm

    Jak Wy mało wiecie o życiu.. ehhh :)

  6. 29/04/2009 9:31 pm

    Świetnie napisane, Kil:*
    Przeczytałam bloga Pokera, nawet chciałam o nim napisać, ale istnieje realna obawa, że mój krytyczny tekst spowodowałby u tego wrażliwego mężczyzny atak depresji. A ja nie lubię krzywdzić facetów bez powodu :P

  7. hanka permalink
    30/04/2009 7:57 am

    Rzeknę, niech każdy robi i pisze jak chce, a oceniający…niechby i nos do gejowskiego tyłka sobie wsadzą, jakby nie było wolność proszę pana, wolność słowa oraz czynu :)

  8. sofijkaa permalink
    30/04/2009 8:30 am

    Li mówiłaś mi, że przestałaś bawić się w tego typu oceny i wycieczki personalne. Znowu dałam się nabrać?

  9. 30/04/2009 8:45 am

    yyyyyyyyyy…

    w Kilu za mało kobiecej miękkości?

    A to dobre, On jest jej kwintesencją – ilość kurew i chujów tego nie zmieni ;P I proszę nie wynaturzać wizerunku Kila, bo się oflaguję i szaty rozedrę na pierwsiach! ;P

  10. 30/04/2009 8:48 am

    Zofio – bajki mają to do siebie, że:

    1. Lubimy je niezależnie od osiągniętego wyniku metrykalnego,
    2. Za cholerę niczego nie uczymy się z ich morałów, bo:
    3. Uwielbiamy je czytywać/słuchać/oglądać again&again&again&ag..

    ;D

    A!

    No i jest jeszcze:
    4. Bajających też lubimy, nie da się ukryć :))

  11. sofijkaa permalink
    30/04/2009 9:20 am

    Zgadzam się z Tobą Flanelka.. Kil to bardzo miękki /nie mylić z mięczakiem/ mężczyzna.. miękki i przytulny.. I trochę niezręcznie wygląda to jego ocenianie Pokera, skoro tyle w nim podobieństw do rzeczonego ;)

  12. Licencja permalink*
    30/04/2009 9:59 am

    Daj mi klapsa Sofijko, bo jestem niegrzeczna :P
    No i mam zaniki pamięci najwyraźniej, bo nie pamiętam takiej rozmowy.
    Nie ukrywam, że styl pisania Pokera bardzo mi się podoba, ale mam też prawo do oceny, że pisze gorzej niż kiedyś. Czy to obelga?
    A Kil nie ma sobie równych, gdzież tam komu do niego :) Nawet Poker nie da rady :)

  13. Licencja permalink*
    30/04/2009 10:03 am

    Kobiety, co Wy wiecie o Kilu….;-)
    Nic! (jak się okazuje:)

  14. 30/04/2009 11:18 am

    Haniu, a czy ja kogokolwiek namawiam do zarzucenia pisania… tu jest miejsce dla wszystkich… każdy może sobie bajdurzyć do woli… Nikogo też nie oceniam, nie mówię czy jest dobry czy zły i czy jego pisanie jest coś warte lub nie.

    Ja jedynie piszę o moich uczuciach i refleksjach jakie budzi we mnie lektura blogów.

  15. 12/05/2009 7:47 am

    Zaintrygowały mnie rysunki dziur w dupach. Otóż, Kurt również takowe rysował. Jednak perspektywa była inne. To tyle.
    A, i zapraszam do siebie. Może wpadnie Pan na kawę i zaprosi znajomych. http://7pik.blox.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: