Skip to content

Nowa Notka

07/08/2009

W ostatnich dwóch notkach odszedłem zupełnie od tego o czym miałem pisać na tym blogu. Oczywiście odszedłem tylko pozornie, bo może nie wszyscy jeszcze się zorientowali, że tak naprawdę wcale nie piszę tu o innych blogach. Prawda jest taka, że o czym bym nie pisał to i tak piszę o sobie. Nie przejmuje się tym zbytnio, w końcu to dość powszechne u osób blogujących.

Dlatego wszystko tu jest symbolem czegoś.

Wyjaśnię teraz najważniesze symbole pojawiające się na tym blogu

Tak więc:

1. Poker jest symbolem mojego zanikającego popędu płciowego.

2. Proces  symbolizuje mój pierwszy sex analny jaki doświadczyłem z moją przyszłą żoną w mieszkaniu mojej wtedy jeszcze nie szwagierki w którym podlewaliśmy kwiaty podczas jej trzeciej i jednocześnie pierwszej wspólnej z moim bratem pielgrzymki do Jasnej Góry.

3. Papier symbolizuje moją drugą połówkę, te z którą tak bardzo się nie identyfikuje, a która jednocześnie tak kompletnie zdominowała moją pierwszą połowę.

4. Polarny jest symbolem wszystkiego co sztuczne nieprawdziwe i wydumane we mnie i w moim wizerunku jaki staram się utrzymać na co dzień.

itd itd… nie będę wyliczać wszystkich symboli, napiszę tylko jeszcze że Hlb nie symbolizuje nic… napisałem o nim tylko i wyłącznie dlatego że mnie o to poprosił, a co za tym idzie wpis o nim jest poświęcony tylko jemu. Oczywiście poświęcony tylko pozornie, bo wszystko co w blogosferze jest pozorne, nieznaczące, utkane z mgły tego co chcemy zobaczyć a nie z tego co naprawdę widzimy.

Jak łatwo zauważyć wszystkie te nicki, poza rzecz jasna Hlb który jak już wspomniałem nie symbolizuje niczego, zaczynają się na literę „Pe”.

Słowo pierdolę również rozpoczyna się tą literą. Jest to jednocześnie moje ulubione słowo. Ale o tym wiecie tylko wy, wszyscy inni są przekonani że mim ulubionym słowem jest KchamCięKociakuwięcrozchyludatowyperdolęCięwTwojąsłodkądupę.

Różnica w sumie niewielka, w końcu pieprzyć jest również na „Pe”.

Reklamy
22 komentarze leave one →
  1. 07/08/2009 5:24 pm

    Bardzo romantycznie Ci się kojarzę. Podlewanie kwiatów, pielgrzymka, seks analny. Mnie od razu skojarzyło się to:

    […] o Boże,
    i raptem, w czasie przerwy w tańcach, odpiąwszy właśnie
    ostatni guzik przy kurtce i odpinając guziki rozporka,
    wstał tak rozbebeszony, kropiąc wyperfumowane dekolty
    żon ambasadorów i ministrów swym zwiędłym, sępim
    kropidłem, oblewał kwaśnym moczem wojennego pijaka
    delikatne muślinowe piersi, staniki ze złotych brokatów,
    wachlarze strusich piór, śpiewając zobojętniały pośród
    paniki, jam twój kochanek wzgardzony, co róż twych
    polewa ogrody, och, róże cudnej urody […]

    G.G. Marquez, Jesień patriarchy

    Na pielgrzymce nigdy nie byłem, byłem w klasztorze, było to dzień po weselu mojej koleżanki ze studiów, zaraz przed poprawinami, przed południem jakoś. Nie pamiętam dokładnie jaki to był miesiąc, ale w drodze powrotnej, na kolejny dzień pijaństwa, kradliśmy czereśnie.

  2. Licencja permalink*
    12/08/2009 12:22 am

    Co sobie w ulubionych umieszczę blog Flanelci, ona go kasuje. Fatum jakieś czy co?
    I na dodatek muszę pisać pod Procesem, a to nie jest moja ulubiona pozycja :(

  3. 12/08/2009 1:18 am

    jesteś nicponiem, bo piszesz Hlb, zamiast hlb.

  4. flamenco permalink*
    12/08/2009 11:04 am

    Li – po przeczytaniu pierwszego komentarza telemacha pod przedostatnią notką Proca, nie mówiąc o dalszym ping-pongu z/o Moon, znakomitej większości blogobeblaczy powinno się czkawką odbić. Mnie się odbiło, a jak zapomnę o uczuciu wstydu za własne nicniemanie do powiedzenia i zechcę spłodzić kolejnego dennego blogasia, to sobie zrobię wycieczkę dla przypomnienia. Mimo wszystko poprzedni komentarz Pana Slime’a w moim kierunku nie miał aż takiej siły oddziaływania, chociaż pierwszą myślą było wymazanie ponoć reklamowanego bezczelnie przy okazji pozostawienia tu kilku słów.

  5. 12/08/2009 11:48 am

    @flamenco: nie można było jakoś prościej, na przykład zacytować? tracisz czas na budowanie terenowej zabawy w komciach, a przeciez mogłabyś go zaoszczędzić i spłodzić kolejnego blogasia? czy to warto?

  6. flamenco permalink*
    12/08/2009 12:50 pm

    hlb, w zasadzie by mozna uwarzyc jakis kwasny dialog na tej podstawie, tylko po co.. Musialabym udawac, ze nie cenie Twojej ironii i nie uwazam Cie za lebskiego goscia. Albo Ty musialbys udawac, ze nie masz mnie za pustaka. Chyba jednak szkoda czasu, nie uwazasz?

    Odklon tymczasowy Panstwu.

  7. 12/08/2009 2:02 pm

    @flamenco:
    „hlb, w zasadzie by mozna uwarzyc jakis kwasny dialog na tej podstawie, tylko po co.”

    Jak to po co? Dla przyjemności.

    „Musialabym udawac, ze nie cenie Twojej ironii i nie uwazam Cie za lebskiego goscia. Albo Ty musialbys udawac, ze nie masz mnie za pustaka.”

    Eee tam, jest takie stare rosyjskie przysłowie: fake it until you make it.

  8. 12/08/2009 2:28 pm

    Ja tam też bym raczej unikał dialogu z Tobą, przynajmniej tak długo, jak nie minie Ci okres.

    A jeśli chodzi o Ciebie Flanelko, to wiesz, że budzisz we mnie jedynie ciepłe uczucia. :*

  9. 12/08/2009 5:13 pm

    @Kilmore,

    nic nie zrozumiałem. Na dodatek przez takie nieporozumienia Flanelka potem myśli, że mam ją za ‚pustaka’. A mnie potem jest głupio i przykro.

  10. flamenco permalink*
    12/08/2009 5:21 pm

    hlb, ironia też miewa granice, nie przektraczaj ich tak ostentacyjnie, bo możesz szlabanem po grzbiecie zebrać.

    Tak, wiem, Slime. Olewasz mnie bardzo ciepłym moczem.

  11. 12/08/2009 5:35 pm

    @fla,
    Ale pokaż mi ty, gdzie i kiedy dałem ci do zrozumienia, że mam cię za ‚pustaka’? Ja do ciebie z sercem, a ty co?

  12. flamenco permalink*
    12/08/2009 7:40 pm

    A ja nie jadam podrobów, hlb.

    Rozumiem, że Moon się wyeksploatowała – ileż można na jednym daniu funkcjonować – ale ja Ci Jej raczej nie zastąpię, nie mam tyle czasu i zacięcia, starzeję się szybciej niż osobistyczna moja metryka.

  13. 12/08/2009 8:18 pm

    Moon jest niezniszczalna, nie zużyje się nigdy…
    Zresztą zauważ, że poza Moon wszyscy mnie kochają – i ja kocham wszystkich. Twoje uprzedzenia są niepotrzebne.

  14. flamenco permalink*
    12/08/2009 8:34 pm

    Do tej pory myślałam, że Ciebie kocha tylko Moon, jako i Ty kochasz Ją jedynie.. patrz, jak to się człowiek do śmierci uczy..

  15. 12/08/2009 8:41 pm

    uraziłaś mnie. a myślałem że będziemy przyjaciółmi. i na facebooku też….

  16. flamenco permalink*
    12/08/2009 8:51 pm

    :)))

    Nie mam serca się na Cię żachnąć, pomimo przejaskrawionej kpiny. Mniej wyraźna też byłaby czytelna, serio-serio. Dobranoc.

  17. 12/08/2009 10:57 pm

    eee, tam przesadzasz…

    nie jestem zły, jestem dobry!
    to Trygław zgruchotał te nagrobki, a nie ja!!!…

  18. flamenco permalink*
    13/08/2009 1:15 pm

    A któż rzecze, że zły od razu? Ponoć idiotki należy tępić jak każdą inna zarazę – fakt, daleko Ci do mistrza w tym fachu, który celnie sprawę załatwił jednym fałszywym oskarżeniem, ale.. próbuj, próbuj, może być i na moich zwłokach.

  19. 13/08/2009 6:44 pm

    eee tam… ja nie mam w sobie takiego zacięcia, żeby zaraz tępić.

  20. flamenco permalink*
    13/08/2009 9:37 pm

    Powtarzane eee wskazuje, że zacięcie się jak najbardziej Tobie zdarza.

    Fascynująco (bez)denny dialog..

  21. 14/08/2009 1:12 am

    eee tam…

    Nie przykładam się w objawianiu swojej słonecznej strony, bo gdyż ponieważ jestem zajęty. A to guglam, a to podaje Món obcas do pocałowania (na ‚innym blogu’). Ale obiecuję, że przy następnej okazji będę się przykładał i okażę się naprawdę przyjemny. Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek…

  22. flamenco permalink*
    14/08/2009 12:56 pm

    To tak, jak każdy rasowy seryjny morderca..

    Nie żal Ci obcasów? A jak obgryzie? Że popluje, to oczywistość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: