Skip to content

Lechu i blogowanie

20/10/2009

W zeszłym tygodniu na stronie głównej bloxa pojawił się link do wywiadu z naszym byłym prezydentem przeprowadzonym przez blogera. Generalnie rzecz biorąc nie klikam na żadne blogi reklamowane na głównej stronie bloxą, wychodząc z założenia że skoro mają tam coś co wymaga reklamy do dlatego, że to szajs. Tym razem jednak odstąpiłem od mojej zasady, w końcu Wałęsa na bogu to nie jest coś, co się zdarza każdego dnia.

Kliknąłem głównie z ciekawości, co to za jeden ten bloger, że Wałęsa zdecydował się udzielić mu wywiadu… W życiu o takim facecie nie słyszałem. W sumie nic w tym dziwnego, przy tej mnogości blogów trudno znać je wszystkie.

Wywiad przez kilka dni był reklamowany na głównej stronie bloxsa, jeśli kliknąłem na niego ja, to prawdopodobnie ilości odwiedzin poszła w kilkadziesiąt tysięcy. Komentarzy jest tam dzisiaj 12. Czyli gdzieś u promila czytających wpis wzbudził refleksje. To dość kiepsko, żeby nie powiedzieć żałośnie. Nie chwaląc się ten blog komentuje dobrze ponad 50% czytających

Tak więc, czytanie zacząłem od komentarzy. Zawsze jeśli wpis jest zbyt długi zaczynam o komentarzy. Komentarz pozwalają się zorientować czy w ogóle warto poświęcać czas na czytanie notki. Wtedy było tam 10 komentarzy z czego trzy to pingbacki wysłane przez autora.

Pozostałe siedem składało się z gratulacji dla Jacka, że sobie cyknoł kilka fotek z Lechem i luźnych uwag typu:

„Lecha Wałęsa to bez wątpienia najszczersza osobistość w nowych mediach”

albo:

„Co do treści wywiadu. Wałęsa prezentuje się jako człowiek otwarty i nowoczesny”

Powiedzmy sobie szczerze, takie komentarze nie zachęcają do przeczytanie notki. Jeśli najważniejszą rzeczą ma być to że wywiad doszedł do skutku, to chyba znaczy tylko tyle, że w samym wywiadzie nie powiedziano kompletnie nic.

Nie ukrywam długość notki zniechęcała do czytania. Dlatego na początek przeczytałem pytania. Pytania jak pytania, na pewno poprawne polityczne, no cóż na inne pewnie by Lechu nie opowiedział. Czyli nic co zainteresowało by wszystkich tych dla których blogi są alternatywą dla mediów klasycznych. Zero o cyberseksie, profilu Lecha na zbiornik.com czy jego czatowych potyczkach . Tak jak nie wiedziałem jak często Lechu zagląda na terapie tak i dalej nie wiem

W sumie nawet mógłbym nie czytać całości. Jak każdy Lecha znam na tyle, że mniej więcej wiem, co na każde z tych pytań może odpowiedzieć. Mimo to przeczytałem, ale tylko po to żeby nie wyjść na jełka pisząc ta notkę.

I tutaj pojawia się pytanie po co w ogóle taki wywiad. Moim zdaniem takie wywiady wyrządzają krzywdę blogosferze. Powiedzmy, że jestem kimś kto po raz pierwszy jest na stronie głównej bloksa a o blogach słyszał tyle co nic. Klikam na link reklamowy ze zdjęciem Lecha bo jestem ciekaw czym to te blogi się je… no iwychodzę z ałożenia że skoro link jest na stronie głównej to coś sobą reprezentuje…  a tu kompletne rozczarowanie… bo wszystko co znajduję to…

NUDA… NUDA…. NUDA…

Pytanie po co w ogóle taki wywiad jest oczywiście czysto retoryczne. Wiadomo przecież, że jego jedynym celem jest promocja osoby blogera przeprowadzającego wywiad. W sumie nic nowego, po to blogi są. Jedyna różnica polega na tym że kolega Gadzinowski robi to na plecach Lecha. Miłe jest to że intuicyjnie komentujący zdają sobie z tego sprawę gratulując tego co w tym wszystkim najważniejsze… czyli dopchania się do Lecha.

Reklamy
One Comment leave one →
  1. Black Ops permalink
    21/10/2009 9:17 am

    Po wywiadzie faktycznie spodziewałem się czegoś więcej – ale właściwie czemu? Lechu od dawna powtarza zasadniczo to samo. Mój błąd.

    Tymczasem Gadzinowski po prostu korzysta z bloga zgodnie ze swoją linią programową – pisze o marketingowym wykorzystaniu narzędzia, zarazem wykorzystując narzędzie do marketingu… siebie samego. Ot co.

    Ale czasem coś bankowego popełni, i to się lepiej czyta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: