Skip to content

Kilgore Trout

23/10/2009
Napisałem jakiś czas temu, że jestem rozczarowany blogowaniem. Potem miałem swój dobry moment, a teraz znów jest tak jak wtedy. 
 
Dzisiaj wyprodukuje notkę typowa dla większości produkcji blogowych. To znaczy, że zawrę w niej jakąś treść, a z tej treści nic nie będzie wynikać. Czyli będę udawać, że mam coś do powiedzenia zamiast coś powiedzieć. Żeby wszystko było tak, jak to jest na blogach, wy będziecie musieli udawać, że ją czytacie i że cokolwiek was to obchodzi
 
Zacznę od męskiego klimakterium a skończę na Vonnegucie.
 
Uwaga zaczynam:   
 
Tak sobie myślę, że jeśli zdarzyłoby wam się spotkać kiedyś, przy jakiejś tam okazji, kogoś kto powodziłaby wam, że klimakterium u mężczyzn to fikcja, to spokojnie i bez wyrzutów sumienia możecie sprzedać mu kopa w krocze i poprawić z glana w ryj. A jak już będzie leżał na ziemi w kałuży krwi wijąc się z bólu, to możecie pochylić się nad nim i wywalić mu prosto w twarz:
 
– G-Ó-W-N-O      P-R-A-W-D-A.
 
Jak widzicie temat klimakterium mam już omówiony. Teraz mogę zacząć następne zdanie od nowej linijki.
 
Ludzie generalnie są nudni. Nie inaczej jest z blogami które piszą. 
 
Kiedyś bez przerwy słyszało się historie o porwanych przez UFO. Teraz już ich się nie słyszy. Może to oznaczać, że Obcy po dokładnym przejrzeniu zawartości iluś tam setek ludzkich mózgów doszli do wniosku, że jeśli zna się jednego ziemianina, to zna się ich wszystkich. 
 
Ja czytając blogi dochodzę do takich samych wniosków. Przeczytałeś jeden, przeczytałeś je wszystkie. Owszem różnią się, ale geneza ich powstania jest taka sama, niezależnie od tego, co ich autorzy mają w tej kwestii do powiedzenia. Za tonami słów pozostawianych na serwisach blogowych zawsze kryje się to samo.
 
Nie wiem dokładnie kogo dotyczy ta anegdota, ale spytano kiedyś jakiegoś znawce sztuki, jak odróżnić dobry obraz od złego. Opowiedział tak:
 
– Po obejrzeniu miliona obrazów nie będziesz miał wątpliwości, który jest zły a który dobry.
 
Facet od anegdoty nie wziął pod uwagę jednej rzeczy. Jeśli nie jesteś kimś kto zajmuje się sztuką bardzo poważnie, nie zobaczysz w swoim życiu wielu złych obrazów. Wynika to stąd, że jeśli już jakieś dzieło trafia do większej ilości odbiorców,  to dzieje się tak dlatego, że jest to obraz dobry. Chłamu nikt powielać nie będzie. Czyli to co dociera do przeciętnego człowieka, to produkt przebrany. Jak się można nauczyć odróżniać dobro od zła skoro, ze złem nikt się nie spotyka.
 
Dlatego dzbanek ze słonecznikami pozostanie dzbankiem ze słonecznikami. Owszem będzie wisiał na ścianie co drugiego domu,  ale tylko dlatego, że wszystkim na lewo i prawo powiedziano, że to genialny obraz.  
 
Ten mechanizm nie tyczy się blogów. Tutaj nie ma autorytetów. Nikt nigdy nie przeczyta miliona z nich by powiedzieć wam który jest dobry a który zły. 
 
 
Wchodzisz na blox a tam badziew leży obok badziewia. A to że jedne blogi premiowane są linkiem z głównej strony, a inne znajdują cię na czele różnego rodzaju list nie ma żadnego znaczenia. Jeśli ty sam nie dokonasz selekcji przez dodanie do ulubionych tych najlepszych to nikt tego nie zrobi za Ciebie.   
 
Przez ostatnie osiem miesięcy pisałem tu o wielu różnych rzeczach. Być może dlatego Wam  mój nick kojarzy z zabijaniem niewinnych rybek. Tymczasem nic z tych rzeczy. Mój nick zawdzięczam pewnemu autorowi opowiadań fantastyczno-naukowych które z uporem maniaka publikował jako dodatki do pism pornograficznych. Nazywał się Kilgore Trout.  Ja jedynie staram się od dłuższego już czasu nieudolnie podrabiać jego styl. I wecie co?… Nie idzie mi tak jak bym chciał. Ale jemu też nic nie szło jak chciał.
 
Tak więc jeśli znacie Trouta to znacie i mnie. A jeśli nie, to sobie wugooglajcie, a jeśli wam się nie chce googlać to poczytajcie Vonneguta.
Vonneguta warto czytać niezależnie od wszystkiego.
 
Reklamy
10 komentarzy leave one →
  1. 23/10/2009 4:05 pm

    Witam serdecznie,

    Bardzo proszę, na przyszłość, nie być pustosłownym. Póki co, zachowujesz się jak impotent mówiący o tym, jakim to on jest buhajem. Jak wyrażasz krytykę mów za co, jak chwalisz też mów za co. Problem jest taki ze światem, z ludźmi, że próbują być niezwykle modni. Ty też. Modnym jest cisnąć ale w sumie nie wiadomo za co.

    Określasz się mianem głównego krytykującego dno i tandetę. Niektórzy oglądają dzieła Kantora i widzą tandetę inni artystę. Nie uważasz, że wszystko jest względne? Styl wypowiedzi, charakter też.

    Jak wyrosną Tobie włosy łonowe z chęcią podyskutuję. Bo wole dyskusję od rzucania miernych hasełek :)

    P.S. Wiem, że to co ja pisze nie jest np górnych lotów. Ale to służy mnie, tylko. Nikomu innemu. Zauważ, że niektórzy piszą blogi dla siebie, może to hipokryzja, ale to jest tak jak z zaczepieniem nieznajomego na ulicy. W sumie chcesz się wygadać, a tak naprawdę gówno Cie obchodzi czy zmienisz jego światopogląd paroma wypowiedzianymi ,zdaniami.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Tylko się nie obrażaj ;) Mam nadzieję że zrozumiesz o co mi chodzi:)

  2. 25/10/2009 7:25 pm

    Podzieliłem się z Tobą moimi myślami. Nie jestem Twoim psychoterapeutą, żeby wyjaśniać Ci co jak i dlaczego. To co powiedziałem możesz przyjąć lub odrzucić. Dla mnie to bez różnicy. Dlatego też nie mam zamiaru Ci cokolwiek udowadniać. Jeśli stać Cię na odrobinę dystansu wobec siebie, to sam dojdź do właściwych wniosków. A jeśli Cię nie stać, to rozmowa z Tobą i tak będzie stratą czasu.

    Dlatego zamiast przychodzić tu i histeryzować, przeczytaj jeszcze raz co napisałeś, mam nadzieje, że wtedy sam zrozumiesz skąd mój komentarz.

  3. 27/10/2009 9:23 pm

    Ależ jaki komentarz?

    Komentarz – krótki tekst o charakterze opiniotwórczym. Zaczynamy od przedstawienia faktów, które chcemy skomentować, a następnie zamieszczamy własne opinie na dany temat.

    To definicja.

    Naucz się jej. Ludzie dorośli używają argumentów. Gówniarzeria używa hasełek. Pokaż żeś jest dorosły a nie lekko pozbawiony jakiegokolwiek własnego zdania.

    To tak samo jakbym przyszedł, napisał dno. Co ma to wspólnego z dystansem? Nazwałem Ciebie dnem, zdystansuj się, przeanalizuj i bądź mi wdzięczny a kiedy osiągniesz mój poziom porozmawiamy o tym.

    Cóż osiągając Twój poziom, napisałbym ale dno to co napisałeś. Jak widzisz to nie jest komentarz, tylko infantylność. Liczę że na przyszłość będziesz komentował.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Mam nadzieje że jak nabierzesz dystansu do siebie, i utemperujesz swoje nastawienie Pana nieomylnego, to wtedy zrozumiesz mój komentarz.

    Fajne się z tobą dyskutuje, prawie jak ze ścianą hehe. Mam nadzieję że dojdziesz do właściwych wniosków.

  4. Black Ops permalink
    28/10/2009 12:06 pm

    Cóż osiągając Twój poziom, napisałbym ale dno to co napisałeś. Jak widzisz to nie jest komentarz, tylko infantylność. Liczę że na przyszłość będziesz komentował.
    […]
    Mam nadzieje że jak nabierzesz dystansu do siebie, i utemperujesz swoje nastawienie Pana nieomylnego, to wtedy zrozumiesz mój komentarz.

    Ze względu na brak interpunkcji, komentarz odrzucony jako niezrozumiały. Please repeat.

  5. 28/10/2009 4:54 pm

    Wiciu, Wiciu… jak ja kocham takich hipokrytów jak Ty… na twój blog trafiłem po komentarzu jaki zostawiłeś na innym blogu, z całą pewnością nie łapał się pod Twoją definicje, w przeciwieństwie do mojego, który jak sam musisz przyznać był krótki i zawierał moją opinię. Nie przedstawiłem w nim faktów jakie chciałem skomentować ponieważ odnosił się on do całości wpisu, więc chyba sam rozumiesz, że przepisywanie go nie miałoby sensu.

    Napisałeś „Pokaż żeś jest dorosły a nie lekko pozbawiony jakiegokolwiek własnego zdania”. To co napisałem, napisałem ja, więc jest to moje zdanie. Nie widzę związku z wiekiem… chyba, że uważasz, że młodzież nie ma własnego zdania?

    Gdybyś napisał ” ale dno to co napisałeś” to chyba jasne, że zrobiłbyś to z powodu swojego podrażnionego ego. Akurat, żeby dojść do takiego wniosku nie potrzebny jest jakikolwiek dystans.

    Zdarzyło mi się mieć tutaj różnego rodzaju komentarze. Zawsze starałem się dociec dlaczego się pojawiły. Dla Ciebie miałbym taką samą radę.

    Rozumiem Twój komentarz, mimo, że jest chaotyczny i nie do końca logiczny, czy to oznacza, że utemperowałem moje nastawienie? Pytam Ciebie, bo nie za bardzo wiem na czym polega temperowanie nastawienia.

    Powiem Ci szczerze jakoś ciężko mi uwierzyć, w te Twoje studia medyczne… :)

  6. 28/10/2009 5:11 pm

    Widać boli Cię to co napisałem, przykro mi nie chciałem Ciebie obrazić. Ale nie musisz rzucać quasi-obelgami.

    Możesz zarzucać mi hipokryzje, ale nie zapomnij, że Ty komentowałeś styl wpisu, jego „jakość”. Co innego jakbym pisał o pietruszce a Ty zapytał czy dobra była. To inny typ komentarza. Ty starałeś się o ocenę, skoro komentarz Twój miał być oceną, to proszę o nią, a nie o jakieś hasełko.

    Skoro piszesz bloga, który za zadanie ma ocena innych blogów chyba powinieneś wymagać od siebie więcej niż tylko pisanie „cienkie” Prawda? Chyba, że nie chcesz być rzetelny. Cóż Twoja sprawa.

    A co do moich studiów. Słuchaj czy ja czepiam się Ciebie? Jaki poziom prezentujesz teraz? Chyba przyznasz, że dziecinny. Chyba że masz 12 lat, ok rozumiem. Przepraszam. Dorośniesz, pogadamy. Bo nie chce mi się wierzyć, że pisze z kimś kto przeszedł okres dojrzewania.

    Pozdrawiam serdecznie i głowa do góry!

    PS. Przepraszam za chaos i brak interpunkcji. Czasem się zdarza. Fajnie się pisze u Ciebie. Tak jak w burdelu, jest miło i daje kopa, ale w sumie takie to tandetne i pospolite. A i nie przejmuj się, ja mam ubaw, a Ty?

  7. 29/10/2009 2:49 pm

    „ja mam ubaw, a Ty?”

    Ja nie mam… nie bawi mnie robienie z Ciebie idioty i patrzenie jak ocierasz łzy i robisz dobrą minę do złej gry. Więc pozwól, że dam sobie spokój z kontynuacją tej rozmowy.

    Prosisz o ocenę bloga… Z pisaniem o blogach to jest tak… nawet słaby blog musi mieć w sobie coś, co sprawia, że warto o nim napisać… musi się czymś wyróżniać, nawet jeśli wyróżnia się na minus.. Notki o nijakich blogach, zawsze będą nijakie.

  8. 29/10/2009 6:28 pm

    Rozumiem, że twoje słowa świadczą o tym że Tobie (jak to się mówi) dokopałem. No bo reagujesz wrogo na moje ciepłe słowa, czyli trafiłem w czuły punkt.

    Nie przejmuj się dorośniesz kiedyś, zmądrzejesz, będzie dobrze! Wszystko przed Tobą!

    Sukcesów życzę.

    Nijaki komentarz zawsze świadczy o nijakiej osobowości komentującego, a nie o tym, że blog jest nijaki. :) Na logikę, jak ktoś kto ma klasę chce coś ocenić, używa merytorycznych słów a nie nijakich. Nieprawdaż?

  9. 30/10/2009 11:45 am

    Tak Wiciu, mój komentarz był nijaki, dlatego żyjesz nim już równo tydzień… i do tego tak strasznie dokopałeś mi tym ciepłym słowem.
    Naprawdę zabolało!

    Mam nadzieje, że dostrzegasz bezsens tego co piszesz.

    Ale mam też dobrą wiadomość… ponieważ widzę, że się Ciebie stąd nie pozbędę, postanowiłem uczynić Cię bohaterem następnej notki.
    Nie chcę żebyś mi tu jojczył przez kolejny tydzień.
    Czekaj cierpliwie, na pewno opublikuje coś jak wrócę z grobów.

  10. Black Ops permalink
    10/11/2009 8:32 pm

    Żeś się chyba z tych grobów ręcznie wykopywał. Latarkę Ci przynajmniej zostawili?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: