Skip to content

Tuba w służbie bloga, czyli jak obciąć głowę Żydowi.

11/05/2010

Czasami mam wrażenie że tuby zostały wymyślone głównie z myślą o blogach. Ciężko znaleźć jakiś, na którym by żadnej nie było.

Do niedawna ten blog też należał do tej ekskluzywnej grupy. Dzisiaj to się zmieni.

Tak więc, tuby na blogach pojawiają się dość często, ale oglądane są raczej rzadko. Ja na przykład nigdy ich nie oglądam. Dzieje się tak głównie dlatego, że jeśli mam fazę na czytanie, to chcę czytać, a nie tracić czas na tuby. Myślę, że z innymi internautami jest podobnie.

Tak więc nie będę namawiał was od obejrzenia tego, co załączyłem do tej notki. Właściwie to nawet odradzam to oglądanie. Żeby nie zachęcać was do klikania, moją tubę zamieszczę w formie linku:

http://www.truthtube.tv/play.php?vid=2008

…i napiszę o czym jest.

Poza wszystkim, to ja też jej nie obejrzałem w całości. Rzuciłem okiem na początek, i już tylko z niezdrowej ciekawości spojrzałem na ostatnie 20 sekund.

Wystarczy, że napiszę że tuba przestawia nastolatka który przy pomocy nie za ostrej finki obcina głowę brodatego Żyda. Tuba trwa 9 minut. Dowodzi to, że obcięcie głowy człowiekowi nie jest prostą sprawą. Trzeba się nieźle napiłować. Co też młody z zapałem wartym lepszej sprawy robi.

No i co? No i nic.

Kiedyś, kiedy byłem mniej więcej w wieku tego młodego człowieka z tuby, mój dziadek zabrał mnie na ryby. Jeszcze przed wyjściem zapowiedział, że nauczy mnie je patroszyć. Perspektywa wypruwania flaków z martwych ryb zepsuła mi kompletnie cały wyjazd. Modliłem się, żebyśmy żadnej nie złowili . Oczywiści płocie brały jak wściekłe i w końcu przyszło do patroszenia. Musiałem obcinać im głowy, rozcinać brzuchy i wyciągać flaki. Z pierwszą poszło mi fatalnie, ale zanim doszedłem do ostatniej, patroszenie wydawało mi się najnormalniejszą czynnością na ziemi.

Tak sobie myślę, że z obcinaniem ludzkich głów jest podobnie. Obcięcie pierwszej może być pewnym problemem, ale następne rżnie się już bez specjalnych emocji. Ta samo tyczy się bardzo wielu rzeczy, na przykład się pisania komentarzy. Mój pierwszy zostawiłem na niezłym haju, inaczej nigdy bym się nie zebrał na taką śmiałość. Dzisiaj komentowanie tak dalece mnie nie podnieca, że w praktyce tego nie robię.

A wracając do obcinania głów, to ciekawe ile z nich obciął młodzieniec z tuby, bo mam wrażenie, że nie jest to jego pierwsza.

W sumie to nawet trochę zazdroszczę jego rodzicom. Nie ma co, udał im się dzieciak. Kiedy usiłowałem namówić do regularnego wyrzucania śmieci mojego nastoletniego syna, kompletnie poległem, a przecież przebieżka do śmietnika zajmuje znacznie mniej niż 9 minut.

Teraz pewnie powinienem napisać coś o ekspansji islamu, i potrzebie konsolidacji chrześcijan w walce z fanatycznymi dziećmi obcinającymi głowy trupom, ale nie zrobię tego z dwóch powodów. Po pierwsze ciała wrogów ćwiartuje się nie od dzisiaj, a historia dowodzi, że nic złego z tego nie wynika, a po drugie mój świat ogranicza się do tego blogu i kilku które do niego przylegają, toteż, całą resztę oględnie mówiąc, i tak  mam głęboko w dupie.

Advertisements
17 komentarzy leave one →
  1. wodasuczaju permalink
    15/05/2010 2:30 pm

    Zgodnie z sugestią nie klikałem w linka. Znając ciągoty Kilmora zamiast młodocianego islamisty z finką prędzej spodziewam się tam zobaczyć jakiegoś łachona uzbrojonego w sterczące sutki i mokrą szparke.
    Zreszta to bez znaczenia, bo za chwile może tu być fotka i przepis na wigilijnego karpia w galarecie.
    Napisze dyplomatycznie: bardzo udana nocia Kil /i kurwa nie próbuj edytowac mojego komentarza/

  2. flamenco permalink*
    22/05/2010 11:23 am

    Ja nie za bardzo chwytam, jaka niby k. miałaby edytować Twój komentarz, Wodny :P Ty sie weź zachowuj w gościach – jak na wigilijnego, to nie za chwilę!! No!

  3. wodasuczaju permalink
    22/05/2010 7:00 pm

    Ty mi Flanelka braku manier nie wytykaj. Dostałem zaproszenie na recytacje poezji mołdawskiej, a w trakcie imprezy okazało się, że gospodarz zorganizował wieczór kawalerski. Jak z tortu wyskoczyła rozebrana panienka, to i k… mi się wyrwało

  4. flamenco permalink*
    22/05/2010 7:04 pm

    ..że to niby było z zachwytu? Ale taka, co z tortów wyskakuje, to chyba nie bardzo jest kumata w edycji, kombinuj dalej :P

  5. wodasuczaju permalink
    22/05/2010 7:19 pm

    A skąd wiesz w czym ona jest kumata, Fla? Na wieczorach kawalerskich nie bywasz jako gość… chyba, że robisz za wisienkę do tortu?

  6. flamenco permalink*
    22/05/2010 7:27 pm

    Na wieczorach kawalerskich nie bywasz jako gość…

    no, dość to daleko posunięte założenie, Wodny :>

    chyba, że robisz za wisienkę do tortu?

    ..albo pesteczkę?

  7. wodasuczaju permalink
    22/05/2010 7:36 pm

    Ja założenia, z założenia, mam dość szerokie, żeby było z czego wybierać. Ale pesteczki na wstępie odrzucamy, są za mało soczyste.
    Nie, nie wygladasz mi na pesteczke…

  8. flamenco permalink*
    22/05/2010 7:45 pm

    Wodny, bo Ty zobaczysz, że jak Kil wróci, to nam da po ogonach ;)

  9. wodasuczaju permalink
    22/05/2010 8:04 pm

    Czekasz na jego powrót Flanelka? To nawet pasuje do jednego z moich założeń. Wpadłaś tu niby przypadkiem w nadziei, że Kil popłynie na fali erotyku i w kolejnej notce wstawi tu jakąś swoją rozneglizowaną fotke.
    /Ech, dobranoc Fla westchnął i podwinął ogon pod siebie/ ;)

  10. flamenco permalink*
    22/05/2010 8:07 pm

    Wodny, nie w tę możliwość popłynąłeś, ale to mnie zwalnia od wszelkich konsekwencji na szczęście ;)

  11. 14/06/2010 5:49 pm

    Kil, nie żebym marudziła, ale ta ortodoksyjna tuba już mi na wyobraźnię nie robi… Zrób z tym coś, proszę:)

  12. 15/07/2010 4:58 am

    Witam raz kolejny.

    Są miejsca na świecie, w których dzieją się sprawy o wiele gorsze. Na szczęście dam w ryj każdemu, kto powie mi że takie zachowanie do zacnych i przednich należy. Mam świadomość, że czeka mnie pewnie walka z kilkunastoma milionami popierdoleńców.

    Ech,

    Pana pozdrawiam i najlepszego życząc macham Panu tym zdaniem na pożegnanie,

    Grobowicz

  13. wodasuczaju permalink
    25/07/2010 6:31 pm

    „Witam raz kolejny.”

    Jak to kolejny? Pierwszy raz tu Pana Grobowicza widzę. No kto jak kto, ale ja musiałbym coś zauważyć.
    Wpada tu taki ni z gruszki ni z pietruszki i po mordzie chce lać;)

  14. 26/07/2010 1:40 am

    JWP Wodasuczaju może mnie nie znać, to prawda. Alem bywał tu. I Kilmore bywał tam.
    Pozdrawiam.

  15. wodasuczaju permalink
    26/07/2010 7:15 pm

    A to ja już w Waszą komitywe nie wchodze.
    Kłaniam się i sił do walki życze… z tymi milionami;)

  16. 26/07/2010 10:42 pm

    No nie, ja jednak odpadam, jeśli chodzi o komentarze. Dla mnie to za dużo

  17. wodasuczaju permalink
    27/07/2010 7:29 pm

    Nie każdy ma umiar, ale przy odrobinie sprytu można jeszcze znależć cichy zakątek.
    Ta pani z rudym kotem to na bank już tu pomykała

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: