Skip to content

De Niro i teksówkarz z Częstochowy

22/10/2010
Fart i zbiegi okoliczności rządzą życiem. Ryszardowi C. szczęscie nie dopisywało nie tylko na automatach. De Niro jako taksówkarz miał go więcej. Zasadził się na burmistrza, a zabił alfonsa. Został bohaterem, choć tak niewiele brakowało by skończył jaka paranoiczny morderca.
 
Ryszard C. już takiego szczęścia nie miał. Potrzeba naprawy świata zagnała go z pistoletem do biura poselskiego PiSu w Łodzi. A wystarczyło by, żeby kilka dni wcześniej kropnął króla dopalaczy do którego jak na ironię miał tylko kilka ulic dalej i  mielibyśmy dziś polskiego De Niro.
 
 
No cóż, naszym życiem rządzi przypadek. Tak na pewno może powiedzieć teraz Paweł Kowalski którego tętnicę nóż Ryszarda C. minął o milimetry. Prezes Kaczyński już tak nie powie. Według niego wszystko jest rezultatem ukatowanych działań, Platformy Obywatelskiej, która zaskoczona rozgłosem jaki nadano katastrofie smoleńskiej postanowiła teraz wykańczać działaczy PiSu pojedynczo. Kandydat z ramienia PiSu na prezydenta Łodzi publicznie apeluje:
 
– NIE ZABIJACIE NAS, NIE ZABIJAJCIE NAS. My też jesteśmy ludźmi.
 
Podobno wszystko to dlatego, że debata publiczna sięgnęła dna, że stopień nienawiści pomiędzy politykami przebrał wszelką miarę.
 
Jeśli scena polityczna jest podzielona pomiędzy dwie partie prawicowe, to jasne, że żeby wyborcom nie było wszystko jedno na kogo głosują, muszą się one czymś od siebie różnić. Na początek był to podział na Polskę liberalną i solidarną. Jeśli wyborca utożsami się z którąś grupą to tym dalej będzie mu do drugiej partii. Nie mam wątpliwości kto zapoczątkował politykę podziału, lub raczej kto ją doprowadził do perfekcji, bo metoda była znana już od dawna. 
 
Czy to oznacza że to PiS odpowiada za tragedię która miała miejsce w Łodzi. Oczywiście że nie. Polityków wybierają wyborcy. Wyborcy wbrew temu, co wielu sądzi nie są stadem baranów przeganianych od zagrody do zagrody przez rozszczekanych przewodników. Politycy starają się przypodobać tłumowi, ewentualnie rozbudzić w nim to co czeka uśpione. W wyborach wygra ten kto trafi w gusta większej grupy. Innymi sławy politycy są tacy, jakimi chcemy by byli
 
Piszę to wszystko tylko po to, żeby powiedzieć że nie jesteśmy świadkami jakiejś nadzwyczajnej sytuacji. To co się dzieje w polityce jest jak najbardziej zwyczajne. Tak to wygląda, tak to jest  i to bynajmniej nie dzięki fanatycznym przywódcom z przerośniętym ego ale nam wszystkim. Mamy to co chcemy. Wspólnie kształtujemy rzeczywistość. Oczywiście nie wszystkim ona odpowiada, ale przecież nie wszyscy jesteśmy tacy sami. 
 
A film taksówkarz został nakręcony ponad 30 lat temu i  wcale nie w Polsce.
 
Reklamy
8 Komentarzy leave one →
  1. wodasuczaju permalink
    23/10/2010 11:23 pm

    „Czy to oznacza że to PiS odpowiada za tragedię która miała miejsce w Łodzi”

    To dość wymowne. Zginął asystent posła PIS, zabójca twierdzi, że jego celem miał być Kaczyński. Większość politycznych komentatorów nie rzuca pytań, czy PO /partia specjalizująca się w dorzynaniu watah/ ponosi odpowiedzialność za nakręcanie skrajnych emocji swoich fanatyków.
    Agresja jest po obu stronach, ale nie ma refleksji kto i czy w ogole zawinił? tylko pytanie nie wymagające odpowiedzi, za to w duchu medialnej kampanii: Cała Polska potępia Kaczyńskiego.
    No musiałem się czegoś czepić, a do filmu z de Niro nie da rady

  2. 24/10/2010 11:01 pm

    Jesu, Slimku, jaki ty się nagle płodny stałeś, aż nie doczytałam! Jutro doczytam, dobra?

  3. 25/10/2010 5:39 pm

    Nadal nie doczytałam i nie doczytam, bo sterta prasowania drze mordę, a jeszcze nie mam koncepcji na kolację, więc może jutro. OK?

  4. wodasuczaju permalink
    26/10/2010 6:34 pm

    Szkoda czasu Jędza. Kil już pracuje nad wersją rysunkową, może nawet o jakiś happy end sie postara

  5. 28/10/2010 11:15 am

    Jędzuś, przeczytaj w końcu!:)
    Travisa rozumiem. Zakochał się i „zgłupiał”.
    Ryszarda nie ogarniam.
    Chyba czas się zakochać.

  6. 15/11/2010 10:35 pm

    Kil, znów masz wątpliwości?

  7. 16/11/2010 1:05 pm

    Tak zgadza się, znów mam wątpliwości.

    Na szczęście mam też kilka napisanych wcześniej notek które mógłbym opublikować. Jak na razie namyślam się.

  8. 16/11/2010 7:27 pm

    Cierpliwość jest cnotą. Podobno.
    Dzięki Tobie mam szanse „na niebo”. Podobno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: