Skip to content

Mickey Rourke i Defendo (part two)

22/12/2010

Na ogół piszę notki  za dwoma czy trzema podejściami. Tę piszę już drugi miesiąc. Nic nie szkodzi. Jeśli czegoś żałuję, to jedynie tego, że czas produkcji wpisu nie jest gwarantem jego jakości

Pisałem kiedyś o blogu Defendo, blogerki z bloga obok. Poświęciłem jej nawet osobną notkę, której nigdy nie opublikowałem. Tak to się często zdarza, że piszę coś i nie uznaję tego za tyle interesujące, by dzielić się  tym z innymi. Defendo (niech jej ziemia lekką będzie) była nudziarą i moja notka o niej również wyszła nudna jak flaki z olejem.
Tak czy inaczej Defendo zmarła na raka. Zostały po niej blogi,  między innymi ten na WordPressie.

Ach,  to odwieczne pragnienie zapisania się w ludzkiej pamięci.

Defendo zapisała się w mojej pamięci, chociaż nawet nie byłem  stałym czytelnikiem jej bloga.

Pisałem już nie raz, że to co dla mnie w blogach jest najważniejsze, to autentyczność. Niestety próżno jej szukać u 90% blogerów. Z Defendo nie było inaczej. Spędzając kilka lat przed monitorem komputera, wykreowała świat nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. Nie jestem wprawdzie do końca pewien czy był to dla niej czas zmarnowany, czy nie, to pozostawiam ocenie, tych co znali ąa osobiście.  Z mojego punku widzenia to i tak sprawa drugorzędna.

Tak czy inaczej, wszyscy cierpimy na to samo. Anonimowość zabija, ciąży kamieniem. Dzięki blogom zamiast anonimowym bytami przetwarzającymi tlen na gazy trujące, możemy stać się anonimowym blogerami. Zdarza się, że odbywa się to kosztem innych. Tymi innymi są bliscy nam w świecie realnym.

Tniemy sobie czoła żyletkam, w  nadziei, że prawdziwa krew nada autentyczności całej reszcie. Ryczymy jak dzikie zwierzęta i wyginamy ciało w spazmach mających na celu podkreślić emocje.

Wszyscy wiedzą, że walki zapaśnicze są ustawione, że napastnicy z ringu po połamaniu na sobie krzesełek i wszystkiego co tam jest pod ręką na głowach przeciwników, pójdą na zasłużone piwko.

Z blogami jest podobnie, z tym że w międzyczasie zapaśnicy tak dalece wczują się w swoje role, że zapomną że udawali. Tylko ci którzy znają ich spoza wirtualnej rzeczywistości są w stanie ogarnąć całą tę mistyfikację.

Oba byty nie lubią się zbytnio. Rourke wsadził rękę w krajalnicę do wędlin, kiedy jeden z klientów rozpoznał w nim bohatera z ringu. Supermen i sprzedawca ważący sałatkę warzywną nie idą ze sobą pod rękę. Wygadany bloger i niedacznik bez stałego zajęcia również.

Bez znaczenia, w którymś momencie krótka chwila iluminacji w nieskończonej wstędze niebytu i tak musi się skończyć.

Pisać z pasją i wiarą że pisze się sensownie o niczym, to też jest sztuka – To zdanie ukradłem z bloga obok.

Bardzo mi się ono podoba. Zawiera to wszystko czego nigdy nie było w twórczości Defendo. Chociażby cienia refleksji nie skażonego myślą:

 – Co oni pomyślą kiedy to przeczytają.

Moje widzenie świata jest skrajnie subiektywne,  ale nie oznacza t, o że jest oryginalne, wprost przeciwnie. Takich jak ja, jest tu na pęczki i każdemu z nas wydaje się że właśnie odkrywa Amerykę. Jeśli nie byłem stałym czytelnikiem bloga Defendo, to właśnie dlatego. To co Defendo pisała, było tak pospolite jak tylko mogło być. Strasznie przeszkadzało mi kiedy autorka starała się przekonać swoich czytelników, że jest dokładnie odwrotnie.

Tak, to właśnie przeszkadzało mi najbardziej. Brak akceptacji własnej malizny, przykryte wielkim zadęciem.

Dlatego ja staram się nie popełniać błędu Defendo. Flanelka swego czasu zarzuciła mi nadmiar wulgaryzmów, a ja przecież tylko dbam o to,  by forma nie przerosła treści.

W tej chwili wszystko czego tej notce brakuje to zakończenia. Jednego zdania,  które odnosząc się do śmierci jakiejś nudnej pindy o wielkim tyłku nadałoby treści mojej notce, takiej  międzygalaktycznej głębi.

Myślę,  że to zdanie spełni taką rolę:

I tak wszyscy umrzemy.

(…)

Reklamy
No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: