Skip to content

Maria i Zuzia część 2

23/01/2012

Nie ukrywam, po przeczytaniu komentarzy pod ostatnim wpisem zrobiło mi się co nieco smutno. Piszemy tu w sposób prosty, bez wyszukanych metafor, starając się formułować myśli w krótkie przejrzyste zdania. To bardzo smutne, że mimo to, zdecydowana większość czytelników nie radzi sobie ze zrozumieniem naszych tekstów.

No cóż, wygląda na to, że tylko ja uważam, że Maria powinna sama pisać swój blog, że jej poezja stanowi wartość samą w sobie i że miałaby szanse na nagrodę w swojej kategorii.

Wiedzieliśmy już kilka blogów na których rozkochani rodzice pisali w imieniu swojego dziecka, i bynajmniej nas to nie raziło, ale nigdy nie spotkaliśmy się z tym, żeby pisać blog za kogoś, kto gdyby chciał mógłby to robić sam.  Przedyskutowaliśmy to  w redakcji i jednogłośnie doszliśmy do wniosku, że niewiele jest rzeczy bardziej niegodziwych niż wkładanie w czyjeś usta nie jego myśli.

Jeśli napisaliśmy, że Zuzia gówno wie co myśli jej siostra, to nie dlatego że znaliśmy, jak to ktoś napisał innego downa, tylko dlatego, że ta tak to już jest. Nikt z nas nie siedzi w głowie drugiego człowieka.

Napisałem, że kiedy staliśmy z Georgiem bawiąc się wężami do podlewanie trawnika i komentując przechodzące ulicą laski, myśleliśmy o tym samym. Napisałem tak nie przez przypadek. Wierzę w to, że wszyscy jesteśmy w gruncie rzeczy tacy sami, dlatego rozmawialiśmy z Georgiem  jak równy z równym. Nie widzę tej równości między Zuzią i Marią.

I Zuzi się oberwało. Ale przecież słusznie.

Tak sobie myślę, że gdybym ja miał brata z ZD to jedynie kibicowałbym mu na jego bogu. To nie ja podlegam stereotypom, to Zuzia uważa, że poezja jej siostry wymaga opatrzenia komentarzem. To nie jest przypadek, że Zuzia swoje teksty pisze pogrubioną czcionką, a to co pisze Maria, publikowane jest chudziutkim Courierem. Czytelnik nie powinien mieć wątpliwości co jest istotne, a co mniej.

No cóż bywa i tak.

Zuzia chce wygrać konkurs. Wydaje jej się, że zrobi to na plecach Marii. Nie podoba mi się to. Nie sądzę, żeby komukolwiek się to podobało. Nie podoba mi się też jej strona facebooku, Szczególnie to, że Zuzia pisze używając awatara ze zdjęciem siostry.

Dlatego współczuje Marii, przykro mi, że dzień w dzień Zuzia przypomina jej o chorobie. Nawet w wirtualnym świecie Maria nie może być po postu blogerką Marią. Zuzia dba żeby wszyscy łącznie z Marysią nawet na chwilę nie zapomnieli o jej chorobie.

Reklamy
15 Komentarzy leave one →
  1. Zuza permalink
    23/01/2012 5:19 pm

    Maria bierze udział w pisaniu każdej notki. Jak słusznie Pan zauważył – nikt nie siedzi w niczyjej głowie.

  2. 23/01/2012 5:22 pm

    Tak, jasne…

  3. Zuza permalink
    23/01/2012 5:48 pm

    oraz nie bardzo rozumiem inne zarzuty:
    – codziennie przypominam Marii, że ma ZD. A normalnie by o tym zapominała i przypominałaby sobie dopiero po spojrzeniu w lustro?
    – jako avatar używam zdjęcia siostry. A kogo powinnam? Może Pana?
    – moje teksy pogrubione a Marii malutkie. Ale generalnie słyszał Pan o czymś takim jak układ graficzny, typografia, etc.?

    Mam też jedno pytanie do Pana, ale je jednak przełknę i pohamuję ciekawość, bo boję się, że jednak nie udałoby mi się zachować pełnej kultury.

    Oraz gratulacje: Jak Pan pięknie odwraca kota ogonem!

  4. 23/01/2012 6:18 pm

    Poezję odbieram na dwóch płaszczyznach – albo mi się podoba to co przeczytam, albo nie. Taka ze mnie ignorantka:)
    Wiersze Panny Marii mi się podobają.
    Podobnie jak Kil uważam, że komentarze Zuzanny są zbędne. Przy czym to moja subiektywna opinia i nic mi do siostrzanej teorii pisania bloga. Tak chciały – tak piszą.
    W zdumienie wprawiły mnie komentarze pod poprzednią notką. Widocznie ciężko obiektywnie odebrać słowo pisane będąc zaangażowanym emocjonalnie…

    Kil:* to mi przypomina przysłowiowe kopanie się z koniem…

  5. Anonim permalink
    23/01/2012 6:32 pm

    He he …

    No dobrze , a jeżeli blogi byłyby dwa ?? Zuzi i Marysi , to co wtedy ? No nie pojmuję , przecież nawet w nagłówku jak byk stoi : „blog poświęcony twórczości i życiu Marii Znosko ” . Dlaczego kobieta nie może pisać bloga o swojej siostrze i zamieszczać tam jej wierszy nawet chudą czcionką . I co w tym dziwnego , że chce wygrać ? Gdyby nie chciała , nie zgłaszałaby bloga do konkursu .

    Joanna

  6. wawrzanka permalink
    23/01/2012 8:25 pm

    Jestem konkurentką Zuzy i Marii. Mam znajomych z ZD i uważam, że pana zarzuty, jakoby Zuza chciała wygrać na plecach Marii są tyleż śmieszne, co przykre. Pan pisze tak, jak „niepokorni” dziennikarze o Jurku Owsiaku: że niby robi karierę na plecach chorych dzieci. Najlepiej zamknijmy się sami w sobie i nie pomagajmy nikomu, bo a nuż ktoś nas oskarży o interesowność. „Panna Maria od wierszy” to świetny blog. Dodam go do ulubionych zaraz po zakończeniu konkursu. Cóż… w tej chwili jesteśmy jednak dla siebie konkurentkami, więc wybaczcie Zuzo i Mario, że na razie Was nie dodaję ;)
    Proszę pana…. chce pan być krytykiem? Proszę zacząć od samego siebie. Potem proszę próbować coś stworzyć, a my sobie popatrzymy i ocenimy. Powodzenia.

  7. 23/01/2012 9:11 pm

    A czy autor tego blogu i innych podobnych nie wspina się przypadkiem po cudzych plecach?

    Niejednokrotnie miałam wątpliwości na temat blogu o pannie Marii. Na temat jego formy i faktycznego autorstwa. Ostatecznie jednak treść – zarówno prozatorska, jak i poetycka – obroniła się sama. Dobrze czyta mi się jedno i drugie, bo jeden obrazek uzupełnia drugi, a drugi pierwszemu dodaje smaku.

    I tylko jedno zostaje nierozstrzygnięte, czy osobie chorej, kiedy chcemy ją traktować normalnie, powinniśmy przypominać o chorobie? A może lepiej przymknąć oczy i udawać, że tej choroby nie ma? Czy ja, jeśli ponad pół swojego życia noszę okulary, bez których ledwo widzę, powinnam być traktowana normalnie z nimi na nosie, czy też na zasadzie: zdejmij, będziemy udawać, że nadal możesz coś przeczytać/coś obejrzeć.

    Ja doskonale rozumiem, że nie każdemu wszystko musi się podobać, a obie panie, publikując cokolwiek, niejako wyrażają zgodę na krytykę tego, ale fajnie byłoby nie zniżać się do poziomu żenady. Czy szanowna redakcja na pewno jest dorosła? Bo ja, osoba prawie trzydziestoletnia, mam co do tego wątpliwości.

    Inna sprawa, że wydaje się, iż najczęściej krytykami zostają ci, którzy chcieliby tworzyć, a niekoniecznie potrafią.

  8. Lech permalink
    23/01/2012 11:59 pm

    Blog jak blog, nie znam się na kulturze ani na zespole Downa.
    Bloga Zuzy czytuję jako i jest to jedyny blog poświęcony poezji jaki czytam.
    Natomiast tutaj zaintrygowała mnie jedna sprawa.
    Piszący wypowiada się w imieniu „redakcji” i pisze w liczbie mnogiej.
    Myślę, że czytelnicy chcieli by wiedzieć cóż to jest za mityczna redakcja, co redaguje i jaki jest jej skład.
    A może to jakieś czasopismo? W takim razie co na to naczelny i kim on jest?
    Jeśli autor wypowiada się w liczbie mnogiej i mieni redakcją uważam, że powinien przedstawić skład owego kolegium redakcyjnego, chętnie poznamy opinie pozostałych członków zespołu.
    No i jeśli uderzamy w tak poważny ton, to mniemam iż materiał redagowany jest nieco poważniejszy niż ten serwis, warto było by go ujawnić.

    P.S. U Zuzy jest jasne „kto jest kto”.

  9. Anonim permalink
    02/02/2012 8:38 am

    Pogrubiona czcionka mnie również nie przypadła do gustu. Chcąc nie chcąc, Zuzo, ustawiasz hierarchię. I tak, poezja siostry obroni się sama. Gdyby to ode mnie zależało, zostawiłabym teksty siostry w swoim towarzystwie i dodała tylko notkę o autorce. Pozdrawiam, zorka z zorkowni

  10. Anonim permalink
    02/02/2012 8:43 am

    Ps. Co nie zmienia faktu, Zuzo, że o swoim życiu z siostrą możesz pisać innego bloga. :)
    Wtedy ty, i tylko ty, jesteś autorem, twój punkt widzenia itp. A może sama piszesz wiersze? Może warto je wyciągnąć.
    Naprawdę uważam, że pozostawione bez komentarza wiersze Twojej siostry miałyby większą siłę rażenia. Uściski i ukłony dla Marii.

    zorka

  11. Zuza permalink
    02/02/2012 3:41 pm

    Zorko,
    oczywiście, może by i się obroniły same wiersze, co nie zmienia faktu, że taka a nie inna forma spotyka się ze sporym uznaniem istotnych ludzi (ale o tym potem i u mnie na blogu, jak już pewne rzeczy zostaną dograne). Dowcip polega na tym, że to nie jest pogrubiona czcionka i swoje i Marii piszę 5-punktowymi czcionkami. Swoje arialem, Marii courierem. Nie wiedziałam, że tak będzie wyglądać, a potem już tak zostawiłam.
    Pozdrawiam również :)

  12. Anonim permalink
    02/02/2012 10:50 pm

    Istotni ludzie. :)

    zorka

  13. wielokropek@post.pl permalink
    06/02/2012 12:53 am

    Fil, mnie też się nie podoba konwencja tego bloga i zgadzam się z Twoją opinią w całej rozciągłości. W sumie dziwi mnie, że nie jest powszechnie dzielona.

    Komentarze Pani Zuzy tylko utwierdziły mnie w ocenie jej zaangażowania w sprawę. Wydaje mi się nawet, że – wbrew temu, co deklaruje – to ona sama uważa swoją siostrę za wyjątkowo niepełnosprawną. Juror się niestety pomylił, albo może same wiersze Marysi mu się po prostu spodobały, w co akurat wierzę. Może w koncu uwierzy w to też autorka bloga…

  14. MMB permalink
    06/02/2012 1:14 am

    Myślę, że pełna kultura wymaga od nas nie oceniania autorów blogów, ale co najwyżej same blogi, a tutaj zdaje się tę granicę dość łatwo się przekracza.

  15. 06/02/2012 2:49 am

    MMB, mówiąc/pisząc/publikując cokolwiek publicznie wystawiamy się na ocenę jako autorzy, a nawet – w skrajnych przypadkach – idziemy za to siedzieć. Co ma pełna kultura do tego ? To raczej odpowiedzialność za słowo. Dodatkowo, w przypadku bloga Pani Zuzy i Marysi trudno oddzielić ocenę wartości bloga od sposobu jego tworzenia.
    Mnie osobiście nie podoba się zabieg Pani Zuzy, ale mam nadzieję, że jej siostra akceptuje formułę i ma z tego trochę radochy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: